Menu

Blog Wojciecha Białka

Komentarze na temat koniunktury na rynkach finansowych i w gospodarce

ChiNext ist Kaput!

bialek.wojciech

15 miesięcy temu umieściłem w tym miejscu tekst zatytułowany "Na drodze do Chinageddonu". Wysnuty wtedy wniosek:

 

"słabość widoczną na marginalnych chińskich rynkach akcji można traktować jako potwierdzenie realności chinageddonicznych scenariuszy na lata 2018-2019. W analogii z 1996 rokiem, ewentualna słabość emanująca z Azji nie powinna przeszkodzić kontynuacji do okolic stycznia 2018 roku - przerwanej okołowrześniową korektą - hossy na WIG-u."

 

... poprawnie przewidywał kontynuację hossy na WIG-u przez następne pół roki do stycznia 2018. 

Jako objaw rozwijającej się słabości chińskiego rynku podawałem wtedy zachowanie indeksu chińskiego odpowiednika rynku Nasdaq czyli ChiNext:

 

1Chinext

 

ChiNext wierzgał przeciw ościeniowi przez następne przez następne 10 miesięcy, ale w końcu zaprzestał walki, poddał się losowi i od maja stracił kolejne 35 proc. wartości. 

 

201810171aChinext

 

Indeks dotarł obecnie do poziomu potencjalnego wsparcia wyznaczonego przez szczyt z 2010 roku i minima z końca 2013 i z 2014 roku, więc możliwe, że niebawem podjęta zostanie próba obrony tych poziomów i "podciągnięcia" cen w górę na koniec roku. Osobiście jednak skłaniam się do myśli, że taka ewentualna zwyżka okaże się ostatecznie jedynie korektą rozwijającej się bessy. Zarówno rozmiary formacji szczytowej z lat 2015-2016 jak i położenie potencjalnego dolnego ograniczenia kanału trendu spadkowego sugerują, że dno trwającej od wiosny 2015 fali spadkowej znajduje się znacznie niżej niż obecne poziomy. Osobiście widziałbym Chinext w przyszłym roku w strefie 600-700 pkt.

Podsumowanie: ChiNext nie jest zbyt ważnym segmentem rynku akcji w Chinach (obecna kapitalizacja ok. 550 mld USD), ale zachowanie indeksu tego chińskiego odpowiednika rynku Nasdaq sugeruje, że bessa na chińskim rynku akcji trwa w najlepsze a jej koniec powinien nastąpić (w latach 2019-20?) przy znacznie niższych poziomach cen akcji niż obecnie (na poziomach dołków z 2012 roku?)

 

Obecna bessa na WIG-u na tle 8-iu wcześniejszych

bialek.wojciech

Kontynuując temat z wczorajszego wpisu proponuję dziś porównać dotychczasowy przebieg rozpoczętej w styczniu bessy na WIG-u do poszczególnych ścieżek cyklicznych "rynków niedźwiedzia" w historii GPW. Mamy do porównania 8 historycznych precedensów, które uszeregowałem poniżej pod względem podobieństwa (od najwyższego do najniższego) do zachowania WIG-u w okresie minionych ponad 2,5 lat (podobieństwo mierzyłem wartością współczynnika korelacji). Tym razem zastosowałem dwie różne skale historyczną ścieżkę WIG-u umieszczając na skali prawej, a obecną na skali lewej. W ten sposób w jakimś tam stopniu wyeliminowałem ewentualne różnice w zmienności cen obecnie i przeszłości. Każdą parę wykresów starałem się wyskalować tak by początki i końce wcześniejszej hossy wypadały na podobnych poziomach. Na każdym wykresie zaznaczyłem datę końca bessy sugerowaną przez dany historyczny przypadek przebiegu bessy. 

 

20181016119972

20181016220072

20181016320142b

20181016420112

201810165199422018101662004220181016720002a
20181016819912

Na ostatnim obrazku jest specyficzny przypadek bessy z pierwszych miesięcy istnienia GPW czyli z lat 1991-1992, kiedy porównanie do poprzedniej hossy nie jest możliwe. 

Mamy więc terminy końca obecnej bessy od lutego 2019 (za 4 miesiące) do przełomu sierpnia i września 2019 (za 10,5 miesiąca). Co ciekawe 

Jak widać powyżej każdy - i pesymista i optymista - może znaleźć tu coś dla siebie. Formalnie najbardziej podobna do ścieżki WIG-u z lat 2016-2018 jest ta z lat 1995-1997, co mnie cieszy, bo to jest scenariusz, który rozważałem ("Na drodze do Chinageddonu").

Ale tak naprawdę zachowanie WIG-u np. w trakcie pierwszych 9 miesięcy bessy z lat 2011-2012 (powtórka takiego scenariusza obecnie  oznaczałaby, że spadki już właściwie za nami) i zachowanie indeksu podczas pierwszych 9 miesięcy bessy z lat 2007-2009 (za 5 miesięcy zbankrutuje jakiś - chiński? - odpowiednik Lehman Brothers i nastąpi prawdziwe załamanie cen akcji) niewiele się różniło. Dla mnie to sugestia, że rynek tak naprawdę jeszcze "nie wie", co się wydarzy i należy być przygotowanym na różne wersje przyszłości. 

Przedstawione porównania dały terminy końca obecnej bessy rozciągające się od lutego 2019 (za 4 miesiące) do przełomu sierpnia i września 2019 (za 10,5 miesiąca). Co ciekawe ścieżki WIG-u bardziej podobne do tej z obecnego cyklu sugerują późniejsze terminy końca hossy niż te mniej podobne, ale nie jestem pewien, czy z tego można wyciągać jakieś dalej idące wnioski. 

Podsumowanie: porównanie przebiegu obecnej cyklicznej bessy na WIG-u z jej 8-oma poprzedniczkami sugeruje, że początku nowej hossy na krajowym rynku akcji należy szukać w okresie luty-sierpień/wrzesień 2019. 

 

Typowa ścieżka WIG po szczycie cyklicznej hossy

bialek.wojciech

Wróćmy na nasze podwórko. Zachowanie cen na krajowym rynku akcji pozostawało w przeszłości pod dużym wpływem podstawowego cyklu produkcyjno-handlowego w gospodarce czyli liczącego sobie średnio 40 miesięcy cyklu Kitchina. Efektem było m.in. formowanie się szczytów kolejnych cyklicznych "rynków byka" na WIG-u co średnio 40 miesięcy. 

 

201810151WIGcyklKitchinaSzczyty

 

Odliczając 40, 80 i 120 miesięcy od trzech ostatnich cyklicznych szczytów WIG-u z września 2014 ("ortodoksyjny" szczyt hossy), kwietnia 2011 oraz lipca 2007 otrzymywaliśmy prognozę ustanowienia szczytu rozpoczętej w styczniu 2016 hossy w okolicach odpowiednio stycznia 2018, grudnia 2017 oraz lipca 2017. Ostrzeżenie przed bliskością cyklicznego szczytu hossy na krajowym rynku akcji otrzymaliśmy w listopadzie 2017 ("Inflacyjna faza ożywienie - czas dystrybucji akcji"), a potwierdzenie rozpoczęcia cyklicznej bessy w marcu 2018 ("System sprzedał WIG"). W związku z powyższym założenie, że styczniowy szczyt WIG-u wyznaczył koniec cyklicznej hossy i początek bessy nie wydaje się specjalnie kontrowersyjne. 

Opierając się na tym założeniu możemy porównać ścieżkę WIG-u od stycznia do zachowania tego indeksy w trakcie poprzednich cyklicznych "rynków niedźwiedzia" na GPW. Było ich już w przeszłości osiem i obecna bessa nie wyróżnia się na ich tle jakoś szczególnie - po 9 miesiącach od jej początku WIG traci mniej niż podczas 4-ech z nich i więcej niż również podczas 4-ech z nich. W tym sensie obecna bessa  - czarna pogrubiona linia na poniższym obrazku - jest średniakiem. 

 

201810152ciekibessy

 

Projekcja ścieżki WIG-u po początku cyklicznej bessy uzyskana przez uśrednienie tych 8 historycznych ścieżek wygląda tak:

 

201810153projekcja8

Otrzymujemy tu sugestię, że obecna bessa skończy się powinna w okresie maj-sierpień 2019 na poziomie nieco ponad 10 proc. niższym niż obecny. To oszacowanie zazębia się w maju 2019 z innym opartym na odliczeniu 40, 80 i 120 miesięcy (wielokrotności średniej długości cyklu Kitchina czyli 40 miesięcy) od dołków 3 ostatnich cyklicznych "rynków niedźwiedzia" na WIG-u ze stycznia 2016, czerwca 2012 oraz lutego 2009, które sugeruje okres luty-maj 2019 jako oczekiwany termin początku nowej cyklicznej hossy. 

Osobiście preferuję projekcję uzyskaną przez uśrednienie ścieżek WIG-u z 6-iu ostatnich "rynków niedźwiedzia" z pominięciem spadków z lat 1991-1992 i 1994-1995. Sądzę, że porównywanie obecnego zachowania cen akcji z tym z "heroicznego" okresu GPW z początku lat 90-tych nie jest zbyt rozsądne. Projekcja wartości WIG-u po szczycie hossy uzyskana przez uśrednienie 6-iu ostatnich ścieżek indeksu podczas cyklicznych spadków przedstawiona została na poniższym obrazku. 

 

201810154projekcja6

 

Jak widać rozpoczęta w styczniu cykliczna bessa na WIG-u jest niezbyt ekstrawagancka generalnie oplatając się wokół projekcji oczekiwanej na podstawie doświadczeń z lat 1997-2016. Tu dołek wypada w sierpniu 2019 na poziomie prawie 10 proc. niższym od obecnego.

Konwencjonalne rozumowanie sugeruje, że nowa cykliczna hossa na krajowym rynku akcji rozpocznie się dopiero, gdy nad globalnym rynkiem przestaną ciążyć dwa główne zagrożenia związane z zaostrzaniem polityki pieniężnej FED (podwyżki stóp i "quantitative tightening") oraz wojną handlową USA z Chinami. Na razie chyba się na to nie zanosi. 

Podsumowanie: uśrednienie przebiegu historycznych "rynków niedźwiedzia" na WIG-u sugeruje, że początku następnej cyklicznej hossy na GPW należy poszukiwać w okresie maj-sierpień 2019. 

Opór i wsparcie dla FANG

bialek.wojciech

Na wykresie indeksu akcji spółek FANG (FANG+) utworzyła się wyraźna strefa oporu. 

 

201810121FANG

 

Jest ona wyznaczona przez opadającą linię trendu poprowadzoną przez lokalne szczyty z ostatnich kilku miesięcy, poziomy lokalnych szczytów z marca i maja oraz poziomy lokalnych dołków z lipca, sierpnia i września, a także przez średnią 200-sesyjną, która niebawem zakręci w dół mniej więcej w okolicach wyznaczonych przez wspomniane wcześniej linie oporu. Wydaje się rozsądne założenie, że w najbliższych miesiącach nie należy się spodziewać pokonania tej strefy oporu. Sądzę, że wymagałoby to pozytywnej dla rynku zmiany w zakresie przynajmniej dwu ciążących na nim obecnie aspektach polityki gospodarczej USA: polityki pieniężnej FED i wojny handlowej USA z Chinami. Na razie się na to nie zanosi. 

Można natomiast sobie wyobrazić szybki korekcyjny krótkoterminowy ruch w górę indeksu FANG, który dotrze do owej strefy oporu i się od niej odbije formując coś co mogłoby się z czasem okazać "prawym ramieniem" formacji "głowy z ramionami". Sądzę, że rozpoczęcie takiego hipotetycznego korekcyjnego wzrostu wymagać będzie pojawienia się na wykresie odpowiednio sporej przestrzeni uzasadniającej w obecnej sytuacji podjęcie krótkoterminowego ryzyka zakupów akcji tej kategorii. Wydaje się, że strefa, w której takie ryzyko byłoby racjonalne jest wyznaczana przez minima z lutego (2374,9), początku kwietnia (2368,1) i końca kwietnia (2445,5). Ewentualne osiągnięcie przez indeks tej strefy w ciągu najbliższych kilku tygodni dawałoby kilkunastoprocentową przestrzeń dla ewentualnego - trwającego np. ok. 3 tygodnie - krótkoterminowego odbicia. 

Podsumowanie: na wykresie indeksu FANG+ wytworzyła się wyglądająca na solidną strefa oporu powyżej poziomu 2725 pkt. Można spekulować, że ewentualne krótkoterminowe odbicie w kierunku tego oporu rozpocznie się w ciągu najbliższych kilku tygodni, gdy FANG+ spadając do strefy wsparcia w przedziale 2368-2445 stworzy uzasadniającą podjęcie ryzyka zakupów akcji kilkunastoprocentową przestrzeń do korekcyjnych wzrostu. 

 

 

 

Na S&P 500 zaczęła się "fala C" cyklicznej bessy?

bialek.wojciech

Jeden z większych spadków cen akcji na amerykańskim rynku akcji, do którego doszło wczoraj (S&P 500 -3,3 proc.) domaga się jakiegoś komentarza.

 

201810110spadekSP500

 

W niniejszych wpisach na moim blogu zamieszczam wiele różnych "projekcji" zachowania cen różnych aktywów finansowych. Niektóre sprawdzają się lepiej, inne gorzej. W lutym w komentarzu zatytułowanym "Zdechł kanarek" umieściłem zrobioną na szybko projekcję zachowania S&P 500 w ciągu następnego roku. Z perspektywy czasu można ocenić, że pomimo raczej wątłych przesłanek, na podstawie których ją wykonałem, projekcja ta spisała się w okresie minionych 8 miesięcy całkiem przyzwoicie. Poniżej ta projekcja wraz z uaktualnionym przebiegiem S&P 500 (na poziomej osi liczba sesji). 

 

Blog201810111staraprojekcja

 

Wymowa tej projekcji jest dosyć jasna: po zakończeniu trwającej od lutego/marca fali wzrostowej (domniemanej elliottowskiej "fali B" "nieregularnej" korekty spadkowej) na amerykańskim rynku akcji rozpoczęła się kolejna fala spadkowa (domniemana elliottowska "fala C" owej "nieregularnej korekty), która powinna potrwać do początku przyszłego roku i sprowadzić indeks poniżej poziomów minimów z I kw.

Ta projekcja jest już dosyć stara, więc pomimo tego, że sprawowała się do tej pory przyzwoicie, jej "termin przydatności do spożycia" może się już kończyć. Będę próbował w miarę szybko zaproponować jakąś nową projekcję opartą na zachowaniu rynku w ostatnim czasie. Gdy będzie gotowa, zamieszczę ją w tym miejscu. 

Podsumowanie: całkiem przyzwoicie spisująca projekcja zachowania S&P 500 sprzed 8 miesięcy sugeruje rozpoczęcie przez S&P 500 nowej fali spadkowej, która powinna kulminować na początku przyszłego roku poniżej poziomów minimów z I kw. br. 

 

© Blog Wojciecha Białka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci