Komentarze finansowe Wojciecha Białka analityka CDM Pekao SA
Archiwum
|
Wojciech Białek
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
piątek, 29 grudnia 2017

Obecna faza ożywienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się - według klasyfikacji National Bureau of Economic Research - w czerwcu 2009 roku i liczy sobie już 103 miesiące. W okresie powojennym jedynie dwa ożywienia (okresy pomiędzy końcem jednej recesji gospodarczej a początkiem następnej) trwały dłużej: 106 miesięcy w latach 60-tych (od lutego 1961 do listopada 1969) oraz 120 miesięcy w latach 90-ych (od marca 1991 do lutego 2001). Na poniższym obrazku pionowe szare paski wyznaczają okresy recesji gospodarczej w USA. 

 

1dugieoywienie

 

Gdyby obecne ożywienie miało dorównać tym z lat 60-tych i 90-tych, to następna recesja w gospodarce USA powinna się rozpocząć - odpowiednio - w kwietniu 2018 lub czerwcu 2019. Średnio w listopadzie 2018. 

Tak się składa, że nie wyższy od obecnego poziom stopy bezrobocia w USA (4,1 proc. w październiku i listopadzie) był ostatnio obserwowany na przełomie lat 90-tych i 2000-nych (od października 1999 do grudnia 2000) oraz w drugiej połowie lat 60-tych (od listopada 1965 do stycznia 1970). 

 

1stopabezrobocia6090

 

Pomiędzy osiągnięciem obecnego poziomu bezrobocia w USA w latach 60-tych i 90-tych a początkiem recesji gospodarczej w tym kraju upływało - odpowiednio - 49 miesięcy oraz 17 miesięcy. Średnio 33 miesiące, co dawałoby oczekiwany początek recesji gospodarczej w USA w okolicach lipca 2020. 

Dosyć powszechnie uważa się, że najlepszym znanym sygnałem ostrzegającym przed zbliżaniem się gospodarczej recesji w USA jest inwersja tamtejszej krzywej rentowności, to znaczy sytuacja, w której krótkoterminowe stopy procentowe zaczynają być wyższe niż stopy długoterminowe. 

Osobiście proponuję za taki sygnał traktować zejście różnicy pomiędzy rentownością 10-latek rządu USA i rentownością obligacji 2-letnich poniżej poziomu -0,08 pkt. proc. W okresie minionego pokolenia taki sygnał z rynku obligacji wyprzedzał początek recesji o kolejno 16 miesięcy, 18 miesięcy, 13 miesięcy oraz 22 miesiące (średnio o 17 miesięcy). 

 

310minus2

 

Obecny poziom tego wskaźnika to +0,53 pkt. proc. W okresie minionego pokolenia mediana okresu pomiędzy momentami osiągnięcia przez ten spread obecnego poziomu a pojawieniem się znaczącej inwersji (poniżej -0,08 pkt. proc.) wynosiła ok. 11 miesięcy. Można więc szacować, że początek następnej recesji w gospodarce USA odległy jest o 11 + 17 = 28 miesięcy. To sugeruje początek tej recesji w okolicach kwietnia 2020 roku.

Trzy powyżej przedstawione prymitywne metody szacowania początku recesji gospodarczej w USA dały odpowiednio listopad 2018, lipiec 2020 oraz kwiecień 2020. Uśrednienie tych dat daje grudzień 2019. 

Podsumowując: na podstawie powyższej pobieżnej analizy można oczekiwać początku następnej recesji w gospdodarce USA dopiero na przełomie 2019 i 2020 roku. Można to porównać z opartą na cyklu Kitchina projekcją dynamiki PKB w naszym kraju, która sugeruje koniec następnego spowolnienia gospodarczego w Polsce w okolicach wiosny 2020 roku. 

14:42, bialek.wojciech
Link Komentarze (218) »
wtorek, 19 grudnia 2017

Związana z podstawowym cyklem produkcyjno-handlowym czyli cyklem Kitchina (cyklem wykorzystania istniejących mocy produkcyjnych) średnio 40-miesięczna regularność była przez całą dotychczasową historię GPW jednym w ważniejszych fenomenów pozwalających wyjaśniać zmiany poziomu cen akcji. 

 

 

Projekcja przebiegu WIG-u w obecnym - rozpoczętym w styczniu 2016 - cyklu oparta na uśrednionym przebiegu 6 ostatnich cykli (pominąłem cykl z lat 1992-1995) sugeruje, że cykliczna bessa powinna rozpocząć się mniej więcej obecnie, potrwać do lipca 2019 i sprowadzić indeks do poziomów nieco niższych niż te obserwowane w dołkach z marca tego roku (prawie 58000 pkt.). 

 

 

Jakiś czas temu zaproponowałem hipotezę, że parzyste rymy tego typu są silniejsze (dany cykl jest bardziej podobny do przedostatniego niż do ostatniego cyklu), co dało podstawę do stworzenia koncepcji podwójnego cyklu Kitchina czyli cyklu 6,(66)-letniego

 

 

Zgodnie z tą koncepcją bessa, która - zgodnie z kitchinową cyklicznością powinna rozegrać się w latach 2018-2019, powinna być bardziej podobna do cyklicznych spadków z lat 2011-2012, 2004-2005 czy 1997-1998 a nie do "rynków niedźwiedzia" z lat 2014(5)-2016, 2007-2009, 2000-2001 czy 1994-1995.

Projekcja ścieżki WIG-u oparta na tych parzystych rymach nie różni się od poprzedniej, jeśli chodzi o punkty zwrotne, ale jej skala jest zauważalnie mniejsza (WIG spada mniej więcej do poziomów z lipca tego roku czyli okolic poziomu 60700 pkt.)

 

 

Ale skoro rymy parzyste są lepsze od nieparzystych, co może poczwórny historyczny rym będzie jeszcze mocniejszy? Tak narodziła się koncepcja cyklu 160-miesięcznego, którą można by zlekceważyć jako mało racjonalną, gdyby nie to, że dwa kluczowe szczyty hossy na WIG-u poprzedzające dwa największe krachy na GPW czyli szczyty z marca 1994 oraz lipca 2007 były od siebie odległe o 13 lat i 4 miesiące, czyli właśnie 160 miesięcy czyli czterokrotną średnią długość cyklu Kitchina. Jeśli ktoś jest łatwowierny, to może się już szykować do otwierania krótkich pozycji w listopadzie 2020 roku. 

 

 

Od kilku dni możemy złapać drugi przypadek rymu w ramach cyklu 160-miesięcznego. Otóż GPW rozpoczęła swoją działalność w kwietniu 1991 roku. To data odległa od obecnej o 26 lat i 8 miesięcy, czyli dwa razy 13 lat i 4 miesiące czyli 2 razy 160 miesięcy. Zgodnie z tym rymem przedstawionym na poniższym obrazku obecna sytuacja powinna być zbliżona do tej z okolic sierpnia 2004 (160 miesięcy temu) oraz kwietnia 1991 (2 razy 160 miesięcy temu). 

 

 

Projekcja WIG-u oparta na tej szalonej idei jest jeszcze bardziej optymistyczna. Co prawa spada ona do maja 2018, ale tam cykliczna bessa się kończy zanim się na dobre zaczęła. Skoro zgodnie z tym rymem obecna sytuacja jest podobna do tej z okolic kwietnia 1991 czy sierpnia 2004, to znaczy, że za 9-14 miesięcy rozpocząć się powinno na polskim rynku takie szaleństwo zakupów jak w latach 1992-1994 czy latach 2005-2007. 

 

 

Zabawę możemy doprowadzić do końca po raz kolejny podwajając stawkę. 8 cykli Kitchina to 320 miesięcy czyli 26 lat i 8 miesięcy. Z tego punktu widzenia historia GPW wróciła do punktu wyjścia i jesteśmy w sytuacji odpowiadającej tej z kwietnia 1991 roku:

 

 

... a przebieg wykresu WIG-u w kolejnych latach będzie wyglądał tak:

 

 

Podsumowując: wiara w siłę historycznych rymów generowanych przez poczwórny cykl Kitchina prowadzi do wniosku, że na krajowym rynku akcji okres do mniej więcej lutego 2019 będzie taki sobie, ale później - do okolic listopada 2020 - rozegra się na GPW szaleństwo podobne swym charakterem do tych, których byliśmy świadkami pomiędzy czerwcem 1992 a marcem 1994 czy pomiędzy majem 2005 a lipcem 2007. Oczywiście nawet, gdyby ta szalona idea się potwierdziła, to z racji stopniowego dojrzewania naszego rynku stopy ewentualna dobra koniunktura giełdowa w latach 2019-2020 byłaby co do skali wzrostów bardziej podobna do tej z połowy lat 2000-nych niż do tej  z pierwszej połowy lat 90-tych. 

16:35, bialek.wojciech
Link Komentarze (372) »
piątek, 15 grudnia 2017

Pomyślałem sobie, że nieoczekiwana zmiana miejsc na najwyższych stanowiskach w polskim rządzie jest dobrą okazją do zrobienia pamiątkowego "zdjęcia" obecnego stanu polskiej gospodarki.

Zacznę od rocznej dynamiki realnego PKB, która w III kw. sięgnęła +4,9 proc., a więc najwyższego poziomu od prawie 6 lat. 

 

1pkb

 

Od początku 2015 roku głównym kontrybutorem wzrostu gospodarczego jest prywatna konsumpcja (w III kw. odpowiadała za 2,9 pkt. proc. z 4,9 pkt. proc. wzrostu PKB), do której w III kw. dołączył eksport netto (1,1 pkt. proc.) oraz stopniowo wychodzące z głębokiego dołka inwestycje w środki trwałe (0,6 pkt. proc.). Resztę dopełniało 0,3 pkt. proc. kontrybucji konsumpcji publicznej. Pozytywnym zjawiskiem w III kw. był spadek do zera kontrybucji ze strony wzrostu zapasów, które w ostatnich kwartałach były równie istotnym składnikiem wzrostu PKB jak w 2010 roku i pierwszej połowie 2011 roku. 

 

2contribpkb

 

Tak charakterystyczna dla poprzednich lat nierównowaga w obrotach bieżących z zagranicą zanikła. 

 

12obroty_biece

 

12-miesięczne ujemne saldo budżetu rządu spadło w październiku poniżej 20 mld zł . Tak niski deficyt notowany był w przeszłości jedynie pomiędzy kwietniem 2007 a sierpniem 2008. 

 

4deficytbudtowy12

 

Zaczęła również spadać relacja długu publicznego do PKB – pomiędzy lutym a wrześniem spadła o 2 pkt. proc. z 50,4  proc. do 48,4 proc. Jeśli nie uwzględniać konfiskaty przez rząd połowy oszczędności emerytalnych obywateli zgromadzonych w OFE ostatni raz ze spadkiem o tej skali mieliśmy do czynienia pomiędzy listopadem 2011 a lipcem 2012.

 

5dugpubldoPKB

 

Spadająca od początku 2013 roku stopa bezrobocia osiągnęła w październiku i listopadzie poziom 6,6 proc. ostatni raz obserwowany prawie 27 lat temu.

 

3stopabezrobocia

 

W sektorze przedsiębiorstw zatrudnienie stabilnie rosło w tym roku w tempie 4,3-4,6 proc., a roczna dynamika płac co prawda przyspieszyła do +7,4 proc. w październiku, ale ciągle była znacznie niższa niż +13,1 proc. zaobserwowane w szczycie prosperity na początku 2008 roku.

 

6pacezatrudnie

 

Roczna dynamika najpopularniejszego wskaźnika tempa inflacji pieniądza czyli CPI znalazła się dokładnie w środku celu akceptowanych przez RPP wahań (+2,5 proc.). 

 

7CPI

 

Pomimo trwającego przyspieszenia dynamiki CPI rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła w ciągu minionych 12 miesięcy (co oznacza wzrost cen obligacji) i wynosiła 3,25 proc.

 

8rebtobliga

 

Ceny akcji mierzone wartością indeksu WIG jeszcze kilka tygodni temu osiągnęły najwyższy poziom od 10 lat.

 

9WIGg

 

Główna stopa procentowa Rady Polityki Pieniężnej pozostawała na poziomie historycznego minimum (1,5 proc.). 

 

10refereRPP

 

Pomimo zejścia wysokości realnej (po uwzględnieniu dynamiki CPI) wysokości stopy referencyjnej RPP do historycznego minimum (-1 proc.) złoty jeszcze 2 tygodnie temu był najmocniejszy od 2,5 roku i ścigał się z czeską koroną o miano najmocniejszej waluty świata w mijającym roku. 

 

11zoty

 

Pewnie, gdyby przyjrzeć się bardziej wnikliwie, to można by się doszukać w polskiej gospodarce wielu niepokojących zjawisk, albo opisane wyżej fenomeny zinterpretować mniej życzliwie, ale na pierwszy rzut oka powyższy obraz jest raczej budujący. I na drugi też.  

Myślę, że za rok pod koniec 2018 roku można będzie wykonać podobne "zdjęcie" stanu polskiej gospodarki oraz kondycji rynków finansowych i przyjrzeć się zmianom, które zaszły. 

Niestety historia uczy, że nie należy przesadzać z wiarą, że obraz polskiej gospdodarki za rok czy dwa będzie wyglądać równie przyjemnie (chociaż oczywiście nie można tego wykluczyć). Dobra kondycja polskiej gospodarki pod koniec 2017 roku jest w dużej mierze pochodną najlepszej od 2007 roku (według jednych wskaźników) albo od 2000 roku (według innych) koniunktury gospodarczej w strefie euro. W jednym z następnych wpisów na blogu zajmę się próbą odpowiedzi na pytanie, ile czasu może zająć przejście od obecnej prosperity do następnej globalnej recesji. 

 

Podsumowanie: kondycja polskiej gospodarki pod koniec 2017 roku wydaje się być raczej dobra. 

13:52, bialek.wojciech
Link Komentarze (184) »
środa, 06 grudnia 2017

W III kw. br. roczna dynamika PKB osiągnęła najwyższy od prawie 6 lat poziom +4,9 proc. (najnowsze dane sugerują, że w październiku - przy jednym dniu roboczym więcej niż przed rokiem - tempo wzrostu było jeszcze wyższe). 

 

1pkbzmianarocznamodel

 

Równocześnie według wstępnych danych GUS roczna dynamika CPI osiągnęła w listopadzie najwyższy poziom od prawie 5 lat. 


2CPIzmianaroczna1

 

Polska gospodarka jest więc ewidentnie w fazie ożywienia gospodarczego (lewa strona poniższego schematu), oraz w fazie przyspieszenia tempa inflacji (górna część poniższego schematu). Mamy zatem obecnie - a przynajmniej mieliśmy do niedawna - inflacyjną fazę ożywienia. 

 

3kaa

 

Zgodnie z tym schematem akcje należy kupować w trakcie fazy dezinflacyjnej w okolicach dna spowolnienia gospodarczego. Ponieważ jednak dynamika WIG-u wyprzedza dynamikę PKB o średnio 5 miesięcy:

 

4PKBaawig

 

... więc w praktyce optymalny moment kupna akcji wypada jeszcze w fazie spowolnienia gospodarczego. Czyli akcje należy akumulować pod koniec dezinflacyjnej fazy spowolnienia gospodarczego. 

Kwestia optymalnego momentu sprzedaży akcji jest bardziej złożona, ale załóżmy, że skoro akcje należy kupować podczas dezinflacyjnej fazy spowolnienia gospodarczego, to sprzedawać je należy podczas inflacyjnej fazy ożywienia gospodarczego. Właśnie taką fazę cyklu mamy obecnie. 

Zastanawiałem się jakiś czas temu, czy te warunki kupna i sprzedaży akcji da się jakoś sformalizować, tak by w każdym cyklu podczas dezinflacyjnej fazy spowolnienia pojawiały się sygnały kupna, a w trakcie inflacyjnej fazy ożywienia sygnały sprzedaży. Niestety ta sztuka mi się nie udała. Najlepsza formuła, do której udało mi się dojść brzmi: "kupuj WIG, gdy roczna dynamika PKB spada w ciągu roku o więcej niż 0,8 pkt. proc., a równocześnie roczna dynamika CPI spada w ciągu roku o przynajmniej 1 pkt. proc., zaś sprzedawaj WIG, gdy roczna dynamika PKB rośnie w ciągu roku o przynajmniej 2,1 pkt. proc. a równocześnie roczna dynamika CPI rośnie w ciągu roku o nie mniej niż 1,5 pkt. proc.". 

Efekt działania tej formuły widać na poniższym obrazku:

 

5systemnaWIGoukko

 

Powyżej opisany system średnioterminowej spekulacji na WIG-u ma trzy podstawowe wady. Po pierwsze z racji publikacji danych GUS na temat PKB 1,5 miesięca po zakończeniu danego kwartału informacje o sygnałach kupna i sprzedaży pojawiają się z opóźnieniem wynoszącym od 1,5 do 3,5 miesiąca. Po drugie w nietypowym - bezinflacyjno/deflacyjnym  - cyklu 2012-2016 nie pojawił się ani sygnał sprzedaży ani sygnał kupna. I po trzecie w 2001 roku sygnał kupna pojawiał sie zdecydowanie zbyt wcześnie. 

To jednak przeszłość. Obecnie z pewnością ciekawe jest to, że w obecnym cyklu sygnał sprzedaży pojawi się we wrześniu (co wiemy od 13 listopada, gdy GUS podał wstępne dane o tempie wzrostu PKB w III kw.). We wrześniu roczna dynamiką CPI była wyższa niż rok wcześniej o 2,7 pkt. proc., zaś w III kw. roczna dynamika PKB była wyższa niż rok wcześniej o 2,5 pkt. proc. Projekcja uzyskana przez uśrednienie ścieżek WIG-u wokół podobnych sygnałów, o których dowiedzieliśmy się w maju 2000, maju 2004, maju 2007 oraz maju 2011 ustanawia podwójny szczyt hossy w listopadzie 2017 (miesiąc temu) i styczniu 2018 (za miesiąc) i wchodzi w bessę trwającą do wiosny 2019 roku. 

 

6projekcjasysmtepkbCPI

 

Ścieżki wokół tych sygnałów składające się na ten sumaryczny efekt były oczywiście zróżnicowane, a w obecnym cyklu zachowanie WIG-u po wejściu w inflacyjna fazę cyklu może być jeszcze inne. 

 

7ciezkiasysmtepkbCPI

 

Podsumowując: zachowanie WIG-u po wejściu polskiej gospodarki w podobne do obecnej inflacyjne fazy ożywienia gospodarczego poprzednich cykli potwierdza założenie, że jest to okres cyklu koniunkturalnego, w którym należy prowadzić stopniową dystrybucję akcji kupowanych wcześniej w dezinflacyjnej fazie spowolnienia. 

 

 

 

15:55, bialek.wojciech
Link Komentarze (454) »