Komentarze finansowe Wojciecha Białka analityka CDM Pekao SA
Archiwum
|
Wojciech Białek
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
piątek, 25 listopada 2016

Rozegranie dołka cyklu 20-tygodniowego na razie wydaje się być w dużej mierze kopią tego sprzed 4,5 miesiąca. Najpierw dostaliśmy polityczną sensację - wtedy Brexit, teraz Trump - potem S&P 500 dynamicznie wyszedł z dołka, a WIG był jeszcze przez jakiś czas spychany w dół - dokładnie tak jak na początku lipca - rytualnym straszeniem kolejnymi etapami konfiskaty oszczędności emerytalnych Polaków przez rząd, po czym też dołączył do zwyżki rosnąc podczas 4 ostatnich sesji o ponad 4 proc., co zdarzyło się po raz pierwszy od czerwca. "Trumpowy" dołek S&P 500 z 4 listopada wypadł 18,6 tygodnia po dołku "brexitowym" z 27 czerwca, a piątkowy dołek WIG-u 19,3 tygodnie po dołku z 6 lipca, co dobrze pasuje do wcześniejszych oczekiwań opartych na cyklu 20-tygodniowym. Oczywiście przed nami jeszcze referendum we Włoszech i podwyżka stóp FED, ale myślę, że założenie, że dołek cyklu 40-tygodniowego jest za nami, nie jest obarczone wielkim ryzykiem. 

Taki sygnał jak środowy - S&P 500 rośnie w 13 sesji o ponad 5,7 proc. - pojawiał się w początkowych fazach 4 z 5 ostatnich cykli 20-tygodniowych:

 

1SP50013sesji

 

Oparta na tych sygnałach projekcja wartości S&P 500 rośnie przez niecałe 2 miesiące do poziomu 2283 pkt., po czym spada formując pod koniec lutego i pod koniec marca podwójny dołek. Następnego dołka cyklu 20-tygodniowego można oczekiwać właśnie po koniec marca, więc wszystko się zgadza. Problem polega na tym, że polityczne wydarzenie analogiczne do referendum w Wielkiej Brytanii, czy wyborów w USA, czyli wybory prezydenckie we Francji przewidziane jest dopiero na kwiecień/maj. Być może następny cykl ulegnie wydłużeniu, albo też obawy, że obecny układ zostanie przewrócony również we Francji osiągną kulminację na miesiąc przed pierwszą turą wyborów (albo też całkiem inne czynniki okażą się bardziej istotne).

 

2SP500projekcja

 

WIG zaczynał słabnąć od 31 marca czyli na 84 dni przez referendum w Wielkiej Brytanii i od 11 sierpnia czyli na 89 dni przed datą wyborów w USA. Pierwsza tura wyborów we Francji zaplanowana została na 23 kwietnia, więc - zakładając utrzymanie się podobnych zależności - końca siły naszego rynku w ramach obecnego cyklu można by się spodziewać począwszy od ostatniego tygodnia stycznia. 

Te same sygnały generowane przez S&P 500 nałożone na wykres WIG-u nie wyglądają już tak jednoznacznie optymistycznie:

 

3WIGSP50013sesji

 

Uzyskana na ich podstawie projekcja rośnie co prawda, ale krótko - tylko do końca roku - i niezbyt silnie - tylko do poziomu 50000 pkt. 

 

4WIGprojekcjaSP50013

 

Układ techniczny wykresu WIG-u i sentymentu indywidualnych wydaje się być kopią tego z lipca 2012 roku, co sugeruje, że rozpoczęta - jak zakładam - w tym tygodniu faza wzrostowa cyklu 20-tygodniowego okaże się jednak mocniejsza niż powyższa projekcja. WIG jest o raptem 1 proc. poniżej poziomu rocznego maksimum, co oznacza, że wybicie z czegoś co wygląda jak roczna formacja podwójnego dna jest niemal pewne. Powinno to niebawem uruchomić popyt ze strony podążających za trendem spekulantów. 

 

5WIGWachlaraSentyment

Innym źródłem popytu mogą być globalni spekulacji kierujący się wskazaniami banku inwestycyjnego Goldman Sachs. Ten zaś umieścił zakup polskich - obok brazylijskich i indyjskich - akcji wśród najlepszych transakcji przyszłego roku. Jak to często z tego typu rekomendacjami bywa pomysł ten może w dużej mierze zużyć się już do początku przyszłego roku, więc w styczniu 2017 roku trzeba będzie do tego pomysłu pewnie podejść - przynajmniej na jakiś czas - kontrariańsko, ale do początku roku zostało jeszcze 5 tygodni i w tym czasie jakiś napędzany rekomendacją GS kapitał powinien na GPW zawitać. 

Podsumowując: z przerwami na lęki wywołane referendum we Włoszech i drugą podwyżką FED ceny akcji na GPW powinny per saldo rosnąć do stycznia w ramach wzrostowej fazy cykli 40-tygodniowego ustanawiając nowe roczne maksima

12:50, bialek.wojciech
Link Komentarze (278) »
czwartek, 17 listopada 2016

Według GUS Produkt Krajowy Brutto naszego kraju był wyższy niż przed rokiem o 2,5 proc., co oznacza najwolniejsze tempo wzrostu od 3 lat. 

 

1PKBzmianaroczn

 

Wywołało to sporo komentarzy sugerujących, że to spowolnienie to wina rządzącej nami miłościwie od roku "dobrej zmiany". Moim zdaniem takie opinie w dużej mierze wynikają z zabobonnej wiary w moc sprawczą polityków. W rzeczywistości jest ona - szczególnie w krótkoterminowej perspektywie - bardzo ograniczona. Gospodarka porusza się w swoim rytmie wyznaczonym przez różnej maści długoterminowe cykle, na co politycy mają ograniczony wpływ

I tak na przykład prezentowana w tym miejscu w przeszłości projekcja przebiegu dynamiki PKB (a dokładnie jej modelu opartego o miesięczne dane GUS o produkcji przemysłu i budownictwa oraz sprzedaży detalicznej) w obecnym cyklu oparta na uśrednieniu kilku ostatnich cykli Kitchina sugerowała, że jej dołek powinien wypaść w okolicach października tego roku, po czym powinno nadejść cykliczne ożywienie.

 

1PKBprojekcjaKitchin

 

I wszystko wskazuje na to, że tak się rzeczywiście dzieje. Sugerują to sygnały, które otrzymaliśmy ostatnio od eksperta znanego jak Dr. Copper. W pierwszej połowie listopada cena miedzi, która jeszcze w styczniu znalazła się na najniższym od kilku lat poziomie, ustanowiła roczne maksimum. W okresie minionych 40 lat takie sygnały pojawiły się 6-krotnie zawsze potwierdzając trwanie inflacyjnej fazy cyklu gospodarczego.

 

3copperszczytroczny

 

W każdym z tych 6 przypadków miedź w rok po takim sygnale kosztowała przynajmniej 17 proc. więcej niż w momencie generowania sygnału, a hossa na rynku miedzi kończyła się kolejno 18 miesięcy, 19 miesięcy, 7 miesięcy, 12 miesięcy, 40 miesięcy oraz 16 miesięcy po wygenerowaniu sygnału.

 

4coppercieki

 

Projekcja ceny miedzi oparta o uśrednienie tych 6 historycznych ścieżek silnie rośnie przez następne ponad 1,5 roku.

 

5copperprojekcja

 

Projekcja wartości MSCI Emerging Markets Index (w lokalnych walutach) uzyskana na podstawie 4 ostatnich tego typu sygnałów na miedzi (19 października 2009, 30 stycznia 2003, 1 września 1999 oraz 4 maja 1994) rośnie do przełomu kwietnia i maja przyszłego roku, chociaż widać, że obecna dynamika indeksu jest cieniem tej obserwowanej w przeszłości, więc do nominalnych poziomów osiąganych przez projekcję nie ma co specjalnie się przywiązywać. 

 

7msciempriojekcja

 

Jak to się ma do koniunktury gospodarczej w Polsce? Otóż - zgodnie z powiedzeniem "dr. Miedź prawdę ci powie" - dynamika złotowych cen metali przemysłowych była w przeszłości bardzo dobrym wskaźnikiem koniunktury w polskim przemyśle. Dzięki ostatniemu skokowi w górę cen miedzi i podobnym wzrostom cen innych metali przemysłowych oraz dzięki sile dolara i słabości złotego zmiana roczna złotowej wartości CRB Metals Sub-Index w ostatnich dniach przekroczyła +40 proc. Taki sygnał pojawiał się w każdym z poprzednich cykli za wyjątkiem skrajnie deflacyjnego ostatniego.

 

6CRBMetzmiana

 

Taka zmiana roczna przekłada się w modelu dynamiki produkcji przemysłowej na wzrost produkcji bliższy +13 proc. niż +3,2 proc. z września. Wskaźnik ten wyprzedzał w przeszłości dynamikę produkcji o średnio 2 miesiące, więc pierwsze efekty listopadowego ożywienia na rynku metali powinniśmy zobaczyć w danych GUS o produkcji za styczeń. 

 

6prodmodelCRBMet

 

Niestety w przeszłości takie jak listopadowy sygnały z rynku metali często pojawiały się, gdy ożywienie w przemyśle już jakiś czas trwało, więc projekcja dynamiki produkcji przemysłowej oparta na tych precedensach rośnie jedynie do lutego przyszłego roku osiągając poziom +9,2 proc. Tak więc nie jest jasne, jak długotrwałe okaże się ostatecznie ożywienie sugerowane przez zachowanie cen miedzi. Z poprzednich rozważań - "Hossa do kwietnia potem krach" - i tak wynika, że na wzrosty cen akcji mamy czas co najwyżej do wiosny. Kwiecień to moment publikacji wyników za I kw., które - jak wynika z powyższych rozważań - powinny być relatywnie dobre. 

Na poniższym obrazku na wykresie WIG-u zaznaczyłem 5 ostatnich tego typu sygnałów (plus obecny) generowanych przez złotową wartość CRM Metals Sub-Index. 

 

8wigsygnalynacrbmetals

 

Jak widać takie sygnały pojawiały się zawsze w drugiej połowie cyklicznej hossy. Z tego wynika, że nie należy się obecnie nastawiać na jakąś bardzo długo trwające wzrosty. Projekcja wartości WIG-u oparta o te sygnały oczywiście rośnie (o prawie 20 procent), ale osiąga szczyt już w okresie styczeń-luty. 

 

9wigprojeckcjacrmmet

 

Mamy więc projekcję WIG-u rosnącą do stycznia/lutego, projekcję MSCI EM Index rosnącą do przełomu kwietnia/maja i cytowane powyżej uzyskane na podstawie cyklu Kuznetsa projekcje dla głównych indeksów osiągające szczyty w marcu i kwietniu. Jakieś precyzyjniejsze oszacowania można będzie być może uzyskać już po nowym roku w miarę pojawiania się nowych sygnałów. Uzyskana przed miesiącem projekcja dla S&P 500 robi szczyt już w grudniu, ale można ten wynik lekceważyć zakładając, że w takiej jak obecna inflacyjnej fazie cyklu USA (połączonej z mocnym dolarem) mają prawo słabować, a silniejsze wzrosty pojawią się na peryferiach (lub na rynkach korzystających z silnego dolara). Oczywiście hipotetyczny protekcjonizm Trumpa może tu być zagrożeniem, ale nie wydaje się, by jakieś realne decyzje mogły się pojawić już w najbliższych miesiącach. 

Podsumowując: najbliższe miesiące powinny przynieść wyraźną poprawę koniunktury gospodarczej, czemu towarzyszyć powinien - powiedzmy kilkunastoprocentowy - wzrost wartości WIG-u trwający do I kw. (a być może do początku kwartału drugiego). Hossa na miedzi powinna potrwać jeszcze przynajmniej 7 miesięcy, chociaż obecną sytuacją należy porównywać raczej z przypadkiem z lat 1999-2000, a więc jakichś wielkich szaleństw na tym rynku nie należy oczekiwać. 

 

18:26, bialek.wojciech
Link Komentarze (302) »
środa, 09 listopada 2016

4 lata temu przy okazji poprzednich wyborów prezydenckich w USA postawiłem - na podstawie analizy zachowanie S&P 500 z okresu minionego pokolenia - tezę, że walka urzędującego prezydenta o reelekcję jest dobrym znakiem dla rynku akcji w Stanach Zjednoczonych. Ilustrowałem to dwiema projekcjami - jedną uzyskaną przez uśrednienie zachowania S&P 500 po wyborach, w których urzędujący prezydent walczył o ponowny wybór (kolor czarny) i drugą będącą wynikiem uśrednienia zachowania S&P 500 po wyborach, w których urzędujący prezydent nie startował.

 

reelekcja1

 

Po upływie 4 lat można ocenić, że ówczesna wielce optymistyczna projekcja spisała się doskonale:

 

reelekcja2

 

Obecna sytuacja wydaje się zupełnie odmienna. W okresie powojennym mieliśmy wcześniej 4-krotnie do czynienia z sytuacją podobną do obecnej, to znaczy z wyborami, w których Demokratę pokonuje Republikanin. Tak było w 2000 roku z Georgem W. Bushem, w 1980 roku z Ronaldem Reaganem, w 1968 roku w Richardem Nixonem oraz w 1952 roku z Dwightem Eisenhowerem.

 

Trump1

 

Ścieżki S&P 500 po wyborach, w wyniku których na stanowisku prezydenta Stanów Zjednoczonych Republikanin zastępuje Demokratę, raczej jednoznacznie sugerują, że potencjał wzrostowy S&P 500 w okresie następnych przynajmniej 10 miesięcy jest ograniczony (w +8,9 proc. w miesiąc po wyborach w 1980 roku, +8,4 proc. w 1952/3 roku w 2 miesiące po wyborach, +5,1 proc. w miesiąc po wyborach w 1968 roku i 0 proc. po wyborach w 2000 roku). 

 

Trump2cieki2

 

Projekcja uzyskana przez uśrednienie tych 4 historycznych ścieżek indeksu z okresu powojennego sugeruje, że nowa republikańska administracja powinna rzucać cień na Wall Street do mniej więcej lata 2018 roku. 

 

Trump3projekcja

 

Podsumowując: przy wszystkich zwyczajowych zastrzeżeniach co do wiarygodności projekcji opartych na nielicznych historycznych precedensach trudno uznać zwycięstwo kandydata Republikanów we wczorajszych wyborach przerywające okres rządów Demokratów za dobry omen dla amerykańskiego rynku akcji w perspektywie następnych ok. 20 miesięcy. W tym okresie okazji do zysków należy szukać na innych segmentach globalnego rynku finansowego. 

 

11:04, bialek.wojciech
Link Komentarze (443) »
piątek, 04 listopada 2016

Wall Street najwyraźniej przestraszyła się w ostatnich dniach możliwości wygrania przez Donalda Trumpa wyborów prezydenckich w USA, o czym świadczyć może sekwencja 8-kolejnych spadków wartości S&P 500. W okresie minionego pokolenia taka seria miała miejsce wcześniej jedynie 3-krotnie - daty 8-ych spadkowych sesji to 10 października 2008 roku (w niecały miesiąc po bankructwie banku Lehman Brothers i miesiąc przed wyborami prezydenckimi kończącymi 8-letnią kadencją Busha Młodszego), 19 czerwca 1996 (czyli też w roku wyborczym) oraz 10 września 1991. 

 

SP500spada8sesjizrzdu

 

W każdym z tych 3 przypadków maksymalna dalsza strata w ciągu następnych 9 sesji nie przekraczała 0,3 proc., ale później indeks spadał niżej. W 1991 roku dołek został ustanowiony 21 sesji później, w 1996 roku 24 sesje później zaś w 2008 roku 29 sesji później. W każdym przypadku na 46-47 sesji po sygnale S&P 500 był wychodził na poziom nieznacznie wyższy (0,3-3,3 proc.) od notowanego na 8-ej kolejnej sesji spadkowej. Potem następowało ponowne kilkusesyjne osłabienie, a dalsze ścieżki indeksu już kształtowały się odmiennie: w 1991 i 1996 roku powracała trwała hossa, zaś na początku 2009 roku S&P 500 spadał silnie jeszcze raz a silna hossa rozpoczynała się dopiero 4 miesiące po takiej 8-sesyjnej serii spadków. Zawsze najpóźniej 9 miesięcy po sygnale S&P 500 wychodził trwale na plus i nigdy później nie spadał niżej. 

 

ciekiSP5008sesji

 

Ostatnie zachowanie S&P 500 było zbliżone swym charakterem do tego z 1991 czy 1996 roku a znacznie odbiegało dynamiką od tego sprzed 8 lat. Jeśli założyć, że będzie tak nadal, to można ocenić, że dalszy potencjał spadkowy S&P 500 wynosi 2,4-5,3 proc. a jego większa część powinna zostać zrealizowana w ciągu najbliższych 21-29 sesji.

W trakcie tych 8 sesji S&P stracił 2,9 proc. spadając do 3-miesięcznego dołka. Takie sygnały poprzedzały ostatnie minima cyklu 20-tygodniowego na tym indeksie o 3 sesje (20-25 sierpnia 2015), o 26 sesji (6 stycznia-11 lutego 2016) oraz o 0 sesji (27 czerwca 2016). 

 

SP5003miesminimumspadaw8sesji

 

Średnia długość 3 ostatnich wyraźnych przebiegów cyklu 20-tygodniowego sugeruje poszukiwanie dołka tej klasy w okolicach 27 listopada. Dwa wyraźne ostatnie minima cyklu 10-tygodniowego to 27 czerwca i 14 września, co sugeruje następny dołek tej klasy w okolicach 2 grudnia. Można próbować schodzić jeszcze na niższą rozdzielczość: 2 ostatnie widoczne minima cyklu 5-tygodniowego na S&P 500 to 14 września i 17 października, co daje 19 listopada jako oczekiwany termin następnego minimum.

Ciekawe, że nasz rynek przestraszył się tego, czego boi się Wall Street dopiero w środę. Wcześniej - pod koniec października - WIG wspiął się na najwyższy poziom od 11 miesięcy. Takie 11-miesięczne maksima osiągane po wygenerowaniu sygnały sugerującego rozpoczęcie na rynku akcji wzrostowej fazy cyklu Kitchina zaznaczyłem na czerwono na poniższym obrazku:

 

WIGsygna11mies

 

Strach na GPW objawił się 2,5 proc. spadkiem wartości WIG-u w środę. Co ciekawe ostatnio sesje, na którym WIG tracił ponad 2,5 proc. wypadały tuż przed ustanowieniem dołków cyklu 20-tygodniowego. 

 

WIGspadao2i5proc

 

Dosyć dobrze pasuje to do koncepcji, zgodnie z którą październikowy zryw WIG-u miał charakter zbliżony do tego z grudnia ub. r., czyli był ostatnim wzrostem w ramach cyklu 5-tygodniowego przed ustanowieniem dołka cyklu 40-tygodniowego. 

 

WIGwachlarcykl

Podsumowując: do tej pory faza spadkowa obecnego cykl 20-tygodniowego była na WIG bardzo silna (praktycznie brak spadku). Ewentualne reakcje na wynik wyborów w USA mogą to do pewnego stopnia zmienić, ale wydaje się, że ta odporność naszego rynku akcji w okresie sierpień-październik znacznie większa od tej obserwowanej podczas poprzednich faz spadkowych cyklu 20-tygodniowego (marzec-lipiec i październik 2015-styczeń 2016) jest zapowiedzią ujawnienia się znaczącej siły rynku po rozpoczęciu fazy wzrostowej następnego cyklu 20- i 40-tygodniowego, czego - na podstawie układu krótszych cykli 10- i 5-tygodniowego - spodziewać się można w okolicach drugiej połowy listopada. 

 

13:28, bialek.wojciech
Link Komentarze (236) »