Menu

Blog Wojciecha Białka

Komentarze na temat koniunktury na rynkach finansowych i w gospodarce

Projekcja dla ceny ropy naftowej

bialek.wojciech

Gdyby sądzić po moich wpisach na temat perspektyw rynku ropy naftowej z ostatnich 3 lat, to można by uznać, że stałem się jednym z najlepszych na świecie specjalistów od prognozowania ceny tego - ciągle jeszcze - podstawowego surowca strategicznego. To byłaby oczywiście gruba przesada, ale proszę ocenić samodzielnie:

 

"WIG-20 a ceny ropy naftowej"

"Czy Mario Draghi wie co mówi?"

"Ropa po wzrośnie o 100 proc."

"Pora na surowcową ćwiartkę cyklu Kitchina"

"Ropa najdroższa od ponad 2 lat"

 

Mój ostatni wpis na blogu poświęcony ropie naftowej z listopada ub. r. kończył się następującym wnioskiem:

 

"Teraz zapewne pora na rynku ropy naftowej na ruch powrotny do przełamanych oporów, ale na podstawie skutecznej dotychczas historycznej analogii z latami 2008-2011 ostatecznego końca cyklicznej hossy na ropie naftowej można oczekiwać w okolicach przełomu marca i kwietnia (co całkiem przez przypadek zgadza się z terminem wyborów prezydenckich w Rosji)."

 

W rzeczywistości cena ropy WTI (West Texas Intermediate) ustanowiła - jak się wydaje - potrójny szczyt cyklicznej hossy w maju, lipcu i październiku, po czym zaczęła spadać i w ostatnich dniach spadła do najniższego poziomu od 7 miesięcy. 

 

201811061ropamalowanka

 

Ze względy na nagromadzenie potencjalnych linii oporu (na czerwono) powyżej poziomu 67 dolarów myślę, że można uznać, że w średnioterminowej (liczonej w miesiącach) perspektywie cena ropy WTI nie będzie w stanie osiągnąć cen znacząco przekraczających poziom, na którym właśnie zakręciła w dół średnia 200-sesyjna (na niebiesko) czyli 67,5 dolara za baryłkę. 

Równocześnie potencjalne istotniejsze wsparcia (na zielono) - szczyt z przełomy 2016/17, poziom, na którym w ub. r. roku zakręciła w górę średnia 200-sesyjna, dolne ograniczenie hipotetycznego kanału trendu wzrostowego - zaczynają się poniżej poziomu 55 dolarów i w średnioterminowej perspektywie cena ropy powinna się tam - moim zdaniem - prędzej czy później znaleźć. 

"Na oko" obecna sytuacja przypomina tę z maja 2017, kiedy to cena ropy po wyłamaniu się w dół z formacji szczytowej szykowała się do krótkoterminowego ruchu powrotnego do przełamanego wsparcia. 

By wyrobić sobie orientacyjną opinię na temat perspektyw tego rynku rozszerzmy obszar analizy na okres minionego pokolenia i poszukajmy momentów w jakiś tam sposób podobnych do obecnego. Manipulując parametrami prostego kryterium znalazłem 8 takich epizodów. 

 

201811062ropaspadazeszczytuna7miesmin

 

W perspektywie najbliższych 8-9 sesji ropa wydaje się w tym kontekście "bezpieczna" - w każdym z tych 8 historycznych epizodów z okresu minionego pokolenia cena ropy była na 9-10-tej sesji po takim sygnale wyżej niż w momencie generowania sygnału (obecny pojawił się w miniony piątek). Wydaje się więc, że w końcówce roku powinno dojść na rynku ropy do podobnego ruchu powrotnego do poziomów wsparć, które właśnie stały się oporami. Po ich ewentualnym osiągnięciu rynek ropy powinien stać się dojrzały do kolejnego spadku do nowych cyklicznych minimów. 

 

201811063krtkiecieki

 

Oparta na zachowaniu ropy wokół tych 8 historycznych sygnałów jakoś tam podobnych do obecnego projekcja ceny ropy naftowej w okresie następnych 2 lat wygląda już jednak zdecydowanie pesymistycznie. 

 

201811064projekcja

 

Ponieważ niedawno proponowałem analogię obecnej sytuacji na rynkach akcji do tej z ostatniego kwartału 2000 roku (tu i tu), a tak się składa, że jeden z 8-iu takich jak piątkowy sygnałów na ropie pojawił się 22 grudnia 2000, więc proponuję jako bazowy dla rynku ropy przyjąć scenariusz oparty na doświadczeniach z lat 2000-2001, który wyglądałby tak jak na poniższym obrazku. 

 

2018110652000

 

Preferencja dla wzorca z lat 2000-2001 (czyli okresu ówczesnej bessy na rynku akcji spółek "technologicznych") znajduje uzasadnienie w fakcie, że zachowanie ceny ropy z okresu ostatnich 40 miesięcy (to średnia długość podstawowego cyklu gospodarczego) wykazuje najwyższą korelację ze ścieżką ceny ropy właśnie poprzedzającą sygnał z grudnia 2000 (współczynnik korelacji na poziomie 0,77). Na kolejnych miejscach pod tym względem są sygnały z lutego 1997 (przed kryzysem azjatyckim, wsp. korel 0,7), września 2008 (upadek Lehman Brothers; 0,66), lutego 1991 (amerykańska Pustynna Burza w Kuwejcie; 0,62) i października 2006 (0,6). 

Na koniec koniec uwaga na temat ostrożnie negatywnej opinii na temat wartości analogii z 2000 rokiem w horyzoncie długoterminowym wyrażonej we wczorajszym komentarzu. Kluczem jest to słowo "długoterminowy" przeze mnie rozumiany jako "liczony w latach". Jakkolwiek więc analogia z końcówką 2000 roku jest jedną z moich ulubionych analogii średnioterminowych (ten ostatni termin rozumiem jako "liczony w miesiącach"), co oznacza, że zastanawiając się nad zachowaniem poszczególnych klas aktywów w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy często inspiruję się tym co działo się w latach 2000-2001, to równocześnie mam poważne wątpliwości czy ta analogia rozciąga się na wieloletni horyzont (rok 2000 to był szczyt pokoleniowej hossy na rynku akcji w USA, gdy tymczasem istnieją argumenty za tym, że szczyt z 2018 nie ma takiego charakteru). 

 

Podsumowanie: 1) w perspektywie najbliższych sesji na rynku ropy (WTI) powinno zostać ustanowione lokalne dno i  rozpocząć się krótkoterminowy ruch powrotny do poziomów oporów rozciągających się powyżej 67 dolarów; 2) historyczne precedensy podobnego do ostatniego zachowania ceny ropy sugerują, że w perspektywie najbliższych 12 miesięcy na rynku ropy powinna być kontynuowana rozpoczęta w tym roku cykliczna bessa. 

 

 

Komentarze (31)

Dodaj komentarz
  • gugogu5

    Panie Wojtku,

    może napisze Pan coś w wolnej chwili na temat perspektyw mWIG40 i sWIG80, tzn. kiedy i po ile kupować powyższe indeksy?

  • konsultant121

    @gugogu5
    sWIG80 po 8000.

  • red.007

    @WB
    To co się wyprawia na pewnym blogu,to paranoja prześladowcza.
    Może jakiś pozew celem przymusowego przebadania psychiatrycznego,celem izolacji jako osobnika niebezpiecznego?
    Chyba,że wychodzimy z założenia,że psy szczekają a karawana idzie dalej.

  • dociekliwy54

    @red.007
    Interaktywność rynku, myślenie typu pierwszego i typu drugiego
    (Praca prawie naukowa;))

    Człowiek w ciągu sekundy odbiera 11.000.000 bitów informacji.
    Jego świadomość potrafi jednak przeanalizować jedynie do 50 bit/sek.
    Okazuje się, że gdy zaistnieje potrzeba podjęcia ważnej decyzji nasz mózg(podświadomość) ma w ciągo 200 milisekund dostęp do wszystkich danych, które do niego trafiły w ciągu życia.
    Jest to niewyobrażalna ilość informacji i na ich podstawie podejmujemy w zwykłym życiu optymalną lub prawie optymalną decyzję. Oczywiście mając więcej czasu moglibyśmy podjąć działanie nieco bardziej precyzyjne. Tverski i Kahneman określili takie działanie intuicyjne jako szybkie i brudne w przeciwieństwie do myślenia typu drugiego właśnie na bazie tych jedynie 50bit/sec. W tym drugim przypadku wynik może być dokładniejszy ale proces trwa o wiele dłużej. O ile w tradycyjnym życiu , zwłaszcza w dawnych społecznościach wybory intuicyjne były zwykle trafne, o tyle w nowych społecznościach poddanych presji ekonomicznej są coraz częściej niewystarczające. Jestem przekonany, że do analizy ludzkich działań i ich dogłębnego zrozumienia potrzebne jest podejście genetyczne. Wydaje mi się że w pracach panów T. i K. Takiego podejścia nie było, a dominowały eksperymenty deskryptywne. Niestety nie czytałem ich w oryginale ale z różnych skrótów ,przedruków, nawiązań, mogłem więc coś pominąć. Podejście genetyczne zakłada logikę natury i wyjaśnia , że rozumowanie człowieka nie miało jako priorytetu poznawania"prawdy" ale umożliwienie przetrwania. To dlatego krzywa użyteczności badana przez behawiorystów wykazuje mniejszą dynamikę dla wzrostów niż spadków. Przecież strata połowy żywności zmagazynowanej na zimę nie jest tym samym co ilościowo taki sam naddatek. Ten może być niepotrzebny a utrata połowy żywności może spowodować śmierć z głodu. Podobnie można tłumaczyć użyteczność heurystyk i efektów takich jak: efekt skupienia, posiadania, Pollyanny,efekt zerowego ryzyka, efekt podczepienia, efekt autorytetu, heurystyka zakotwiczenia, paradoks hazardzisty i wiele innych. Weźmy efekt podczepienia. Przykładem niech będzie nasz szanowny Ewiggin. Uznaje on coś za potwierdzone i naukowe, nawet jeżeli jest to już nieaktualne lub było nieudokumentowane od zawsze. Warunkiem uznania jest tu powszechna zgoda. Czy jest to działanie błędne? To zależy od kontekstu. W środowisku grupy wojowników taka umiejętność podporządkowania grupie i dowódcy zwiększała szansę przeżycia.
    Takie samo działanie na polu naukowym, może być pożyteczne, ale nie będzie rozwojowe.
    Tu dla rozwoju potrzebne jest również myślenie typu drugiego. Trzeba czasem coś sprawdzić udowodnić. Samo powielanie i powtarzanie nie da pełnego sukcesu. Podobnie we współczesnym społeczeństwie tzw. umiejętności miękkie muszą być nadbudowane konkretną wiedzą ,umiejętnościami i jest to po prostu myślenie typu drugiego.
    I wreszcie na polu inwestycyjnym będzie ono kontrproduktywne z prostego powodu. Tu większość zwykle się myli.
    Wyjaśniłem na przykładzie dlaczego działanie typu pierwszego jest użyteczne w naturze i semiużyteczne we współczesnym społeczeństwie. Dlaczego natomiast jest nieużyteczne na rynkach?
    Wg. mojej opinii dlatego, że rynki są interaktywne, co z pewnym podobieństwem Tharp nazywa efektem tradera. O ile w naturze środowisko nie reaguje (lub reaguje przewidywalnie) na nasze działania, to rynki działają odwrotnie do naszych wyuczonych przewidywań. Dlaczego tak jest? Sprawa jest prosta. Baza naszej podświadomej wiedzy reaguje na sygnały na sposób wyuczony przez lata życia w "normalnym środowisku" napotykając na rynku na reakcję , która jest wywołana przez podobne bazy wiedzy u innych uczestników handlu. A jako, że większość nie może mieć racji , bo większość nie może zarobić (zakładając grę o sumie zerowej), działanie takie nie przynosi zysku.

  • dociekliwy54

    @red007
    Z powyższego możemy stawiać i próbować udowodnić następujące tezy:
    1/ Inwestowanie intuicyjne jest do nauczenia i polega na wyrobieniu dużej ilości nawyków przykrywających niejako nawyki będące podstawą działania typu pierwszego w naturze.
    2/Im dłużej żyje człowiek, tym trudniej mu się zaadoptować do skutecznego handlu na rynku, gdyż jego baza wiedzy jest duża i dominuje nad świeżymi informacjami nabytymi w grze na giełdzie.
    Stąd intuicyjne zachowania są silnie kontrproduktywne.
    3/Handel algorytmiczny jest działaniem na skróty, protezą, która pozwala na produktywne działanie na rynkach osobie, której doświadczenie rynkowe jest zbyt niskie w stosunku do doświadczenia życiowego, by umożliwić produktywny handel. Jest to już jednak działanie a'prioryczne, typu drugiego-wolne i dokładne.
    4/Nowy inwestor używający w handlu uznaniowym powszechnie akceptowanych technik w tradycyjny sposób (formacje wsparcia, linie trendu, Elliott, geometria, średnie) tak naprawdę włącza swoje nieadekwatne myślenie typu pierwszego, podpierając je jedynie cudzym myśleniem tego samego typu.
    5/Dla wielu osób presja środowiska (dowódca i większość) jest na tyle silna-(efekt podczepienia), że potrafią zachować się nieelegancko wobec osoby nie mogacej się bronić.
    Niestety pielęgnacja tej heurystyki na rynkach nie popłaca.

  • dociekliwy54

    @red.007
    Interaktywność rynku, myślenie typu pierwszego i typu drugiego
    (Praca prawie naukowa;))

    Człowiek w ciągu sekundy odbiera 11.000.000 bitów informacji.
    Jego świadomość potrafi jednak przeanalizować jedynie do 50 bit/sek.
    Okazuje się, że gdy zaistnieje potrzeba podjęcia ważnej decyzji nasz mózg(podświadomość) ma w ciągo 200 milisekund dostęp do wszystkich danych, które do niego trafiły w ciągu życia.
    Jest to niewyobrażalna ilość informacji i na ich podstawie podejmujemy w zwykłym życiu optymalną lub prawie optymalną decyzję. Oczywiście mając więcej czasu moglibyśmy podjąć działanie nieco bardziej precyzyjne. Tverski i Kahneman określili takie działanie intuicyjne jako szybkie i brudne w przeciwieństwie do myślenia typu drugiego właśnie na bazie tych jedynie 50bit/sec. W tym drugim przypadku wynik może być dokładniejszy ale proces trwa o wiele dłużej. O ile w tradycyjnym życiu , zwłaszcza w dawnych społecznościach wybory intuicyjne były zwykle trafne, o tyle w nowych społecznościach poddanych presji ekonomicznej są coraz częściej niewystarczające. Jestem przekonany, że do analizy ludzkich działań i ich dogłębnego zrozumienia potrzebne jest podejście genetyczne. Wydaje mi się że w pracach panów T. i K. Takiego podejścia nie było, a dominowały eksperymenty deskryptywne. Niestety nie czytałem ich w oryginale ale z różnych skrótów ,przedruków, nawiązań, mogłem więc coś pominąć. Podejście genetyczne zakłada logikę natury i wyjaśnia , że rozumowanie człowieka nie miało jako priorytetu poznawania"prawdy" ale umożliwienie przetrwania. To dlatego krzywa użyteczności badana przez behawiorystów wykazuje mniejszą dynamikę dla wzrostów niż spadków. Przecież strata połowy żywności zmagazynowanej na zimę nie jest tym samym co ilościowo taki sam naddatek. Ten może być niepotrzebny a utrata połowy żywności może spowodować śmierć z głodu. Podobnie można tłumaczyć użyteczność heurystyk i efektów takich jak: efekt skupienia, posiadania, Pollyanny,efekt zerowego ryzyka, efekt podczepienia, efekt autorytetu, heurystyka zakotwiczenia, paradoks hazardzisty i wiele innych. Weźmy efekt podczepienia. Przykładem niech będzie nasz szanowny Ewiggin. Uznaje on coś za potwierdzone i naukowe, nawet jeżeli jest to już nieaktualne lub było nieudokumentowane od zawsze. Warunkiem uznania jest tu powszechna zgoda. Czy jest to działanie błędne? To zależy od kontekstu. W środowisku grupy wojowników taka umiejętność podporządkowania grupie i dowódcy zwiększała szansę przeżycia.
    Takie samo działanie na polu naukowym, może być pożyteczne, ale nie będzie rozwojowe.
    Tu dla rozwoju potrzebne jest również myślenie typu drugiego. Trzeba czasem coś sprawdzić udowodnić. Samo powielanie i powtarzanie nie da pełnego sukcesu. Podobnie we współczesnym społeczeństwie tzw. umiejętności miękkie muszą być nadbudowane konkretną wiedzą ,umiejętnościami i jest to po prostu myślenie typu drugiego.
    I wreszcie na polu inwestycyjnym będzie ono kontrproduktywne z prostego powodu. Tu większość zwykle się myli.
    Wyjaśniłem na przykładzie dlaczego działanie typu pierwszego jest użyteczne w naturze i semiużyteczne we współczesnym społeczeństwie. Dlaczego natomiast jest nieużyteczne na rynkach?
    Wg. mojej opinii dlatego, że rynki są interaktywne, co z pewnym podobieństwem Tharp nazywa efektem tradera. O ile w naturze środowisko nie reaguje (lub reaguje przewidywalnie) na nasze działania, to rynki działają odwrotnie do naszych wyuczonych przewidywań. Dlaczego tak jest? Sprawa jest prosta. Baza naszej podświadomej wiedzy reaguje na sygnały na sposób wyuczony przez lata życia w "normalnym środowisku" napotykając na rynku na reakcję , która jest wywołana przez podobne bazy wiedzy u innych uczestników handlu. A jako, że większość nie może mieć racji , bo większość nie może zarobić (zakładając grę o sumie zerowej), działanie takie nie przynosi zysku.

  • equinox1976

    historycznie rzecz biorąc nie jest to raczej najlepsza wiadomość dla giełd rynków wschodzących, ale ostatnimi czasy wiele się pozmieniało jako że dolar wraz z rewolucją łupkową wpadł trochę do koszyka w którym mamy rubla - czyli walut krajów które są największymi producentami ropy. Ujemna korelacja dolara z ropą ostatnimi czasy zaczęła szwankować więc może ten spadek cen ropy osłabi też dolara?

  • kpdwiejak

    e tam, projekcja i projekcja

  • red.007

    @mac-erson
    Nie gram na kontraktach i ta wypowiedź niech będzie w kategoriach sportowych.
    Wykres KGH podpowiada mi nadchodzące odwrócenie i wzrost ponad wczorajszy szczyt.Dopiero po ustanowieniu tego szczytu -ponad wczorajszy,szukałbym S na FW20 jako korekty.Oczywiście jak napisałem wyżej,bez sugestii.

  • dociekliwy54

    red007
    A patrząc na wykresie 3letnim jak Ci wychodzi KGH?

  • andrzej_stefaniak

    Ku rekordom wszech czasów na najważniejszym polskim rynku:

    acemarketu.com/?p=317879

  • red.007

    @dociekliwy54
    Mój życzeniowy żarcik jest taki jaki był :
    bankfotek.pl/view/2126670
    stooq.pl/q/?s=kgh&c=3y&t=l&a=ln&b=1

  • dociekliwy54

    @red.007
    Powiedziałbym tak: kierunek słuszny;). Fala3 pewnie również.
    Dla mnie jedynka załamana i kolejny niższy szczyt dopiero ją kończy jako piątkę.
    Potem piątka w dół z klinem kończącym. Z tego wybicie w górę w korekcie i kolejna piątka w dół, co razem da ZZ.Dopiero dalej fala 3 up.

  • red.007

    @dociekliwy54
    Jak najbardziej,to będzie trochę skomplikowane i liczę się z "chwilowym" wyjściem zanim będzie up.

  • bialek.wojciech

    Ciekawy tekst na temat europejskiego rynku energii:

    wysokienapiecie.pl/14396-ceny-energii-elektrycznej-listopad-2018/?fbclid=IwAR3YFBnOa73ifs1pJPqS1OOxxCMHi2ZgoyZPfo9huzJLR_TK5NfIHhBx0EM

  • bialek.wojciech

    To też ciekawe:

    nettg.pl/news/152837/hamburg-magazynuja-elektrycznosc-w-skalach-wulkanicznych

  • sentinexxxxx

    @
    Panie WB i Adrian Stefaniak co myślicie o dołku 69? Proszę o odpowiedz jestem tutaj nowa.

  • bartalsi

    @ bialek.wojciech

    "Ciekawy tekst na temat europejskiego rynku energii:

    wysokienapiecie.pl/14396-ceny-energii-elektrycznej-listopad-2018/?fbclid=IwAR3YFBnOa73ifs1pJPqS1OOxxCMHi2ZgoyZPfo9huzJLR_TK5NfIHhBx0EM"

    Czytając między wierszami - możemy sie zintegrować, ale na ich warunkach. Np że my im dajemy prąd z węgla po niskiej cenie, a oni w zamian przyjmą opłaty za emisję CO2.

  • bartalsi

    @bialek.wojciech

    "To też ciekawe:

    nettg.pl/news/152837/hamburg-magazynuja-elektrycznosc-w-skalach-wulkanicznych"

    Na moje inżynierskie oko ma szansę działać (choć na razie to eksperyment). Ale nawet jeśli, to wciąż za mało by mówić o bezpieczeństwie w zapewnieniu energii z źródeł odnawialnych. Szczególnie w przypadku gdy chcielibyśmy na serio realizować plan "elektro-mobilności".

  • dociekliwy54

    @bartalsi
    W tekście jest, że ze zmagazynowanych 120MWh da się odzyskać 35 a dalej, że da się odzyskać 50%. Ciekawe, co jest prawdą. Energia odnawialna(wiatrowa) jest w Polsce nieopłacalna, ale być może dzięki zastosowaniu takich systemów byłaby mniej nieopłacalna , gdy te 30% chwilowych zbędnych nadwyżek odzyskamy. Krótko mówiąc paranoja, niszczenie krajobrazu i produkcja śmieci.

  • bartalsi

    @dociekliwy

    Napisali "mniej niż polowe" - to zawsze lepiej brzmi niz 20% :).
    Natomiast w praktyce zamiana jednej energii w drugą w celu jej lepszego zagospodarowania i zmagazynowania się sprawdza (np elektrownie szczytowo pompowe).
    Najlepszym sposobem wykorztania energii ze źródeł odnawialnych to naśladowanie natury. Natura wykorzystuje fotosyntezę z powodzeniem i na ogromną skalę. Dlaczego nie pójść tą samą drogą?
    CO2 (dwutlenek węgla) + H2O (woda) + Słońce = CxH2yOy (węglowodan) + O2 (tlen).

    To jest genialne:

    - W ten sposób nie tylko że ograniczamy CO2 - my go eliminujemy! Dlaczego nie rozliczać tego do bilansu w opłatach za CO2?
    - Zaprzęgamy energię za darmo
    - Magazynujemy paliwo dowolnie długo w dowolnych ilościach
    -Infrastruktura do takiego paliwa już jest
    -przemysł aktualnie działa na tym paliwie
    -Nie ma problemów z nadwyżką mocy, czy z niedoborem przy produkcji energii
    -nie zużywa surowców

  • mac-erson

    @red.007
    Stop 2232 zaliczony 9 punktów straty. Poczekam na wyższe S-ki korekcyjne lub już na cała korektę na wejście w L. W kazdym bądz razie Tauron wczoraj ładnie do góry na osłodę wpadki :)

  • dociekliwy54

    @bartalsi
    No właśnie-to jest kreatywne myślenie;).
    Tylko, że to funkcjonuje od bardzo dawna. Paląc drewno odzyskujemy energię(cieplną w blisko 100% elektryczną w powiedzmy 40, kogeneracja-gdzieś pośrodku).
    Nawet nasze elektrownie dodają zrębki do węgla ze względu na zielone certyfikaty. Jednak ilość dostępnej biomasy jest ograniczona
    Bez zielonych certyfikatów jednak węgiel jest efektywniejszy.Ten węgiel to również efekt fotosyntezy, tylko dawnej. Produkcja energii na człowieka cały czas rośnie na świecie. Mimo wielu prac nasza cywilizacja nie umie się rozwijać bez wzrostu zużycia energii(czytaj -nie umie podnosić poziomu życia materialnego). Rozwiązanie tego problemu mogłoby być kluczowe. Jeśli nie, to alternatywą jest dalszy wzrost produkcji energii, ale taki, który jak najmniej obciąża środowisko i jest opłacalny ekonomicznie. Trwają prace nad syntezą jądrową, działają urządzenia produkujące energię z wody bez pozostałości radioaktywnych. Być może jest kwestią czasu ich efektywne wdrożenie. Do tego czasu nie ruszałbym naszych węglowych elektrowni i nie próbował budować jądrowych(z których Niemcy się wycofują). W USA większość energii jest z węgla i jakoś żyją. Ponadto CO2 może nie być takim problemem , jak go malują. Temperatura w praktyce nie zależy od CO2, tylko aktywności słońca ( a może w krótkich okresach manipulacji człowieka). To ilość CO2 zależy od temperatury (gorsze rozpuszczanie w ciepłych oceanach). Należałoby przeanalizować ilość CO2 na przestrzeni wieków (np.walce lodu z Grenlandii) i określić gdzie jesteśmy obecnie. Dziś prawdopodobnie ilość CO2 jest poniżej naszego biologicznego optimum, nie mówiąc o roślinach. Bez CO2 nie moglibyśmy efektywnie oddychać (efekt hiperwentylacji, gdzie w płucach brakuje dwutlenku i tlen się nie przyswaja).
    Co do cen energii w Polsce i UE, to jednorazowe zdjęcie na dziś nic nie mówi.
    Należałoby przeanalizować ceny energii w tych krajach za powiedzmy 20-30 lat porównując z cenami węgla, gazu,uranu...Myślę, że Gospodarz mając dostęp do tego swojego miliona serii, mógłby spróbować to zrobić. Węgiel obecnie jest drogi, do tego spore inwestycje i jeszcze te certyfikaty...


  • karnakufo

    Uciekający pociąg. :)

  • mac-erson

    A ja znowu zaryzykowalem S 2257 może tym razem bo wychodzi cała piątka wzrostowa na godzinnym i dywergencje Macd

  • karnakufo

    Niewielu spodziewało się V-ki.

  • mac-erson

    No ja nie 2275 kolejna partia ostatnia jesli dojedzie do 2290

  • dino54

    Panie Wojtku
    Przykre ale chyba mozemy zapomniec o dolku w listopadzie historycznie najwiekszy pesymiz sii okazal sie sygnalem kupna a nie jakies chipotetyczne cykle?

  • bartalsi

    @WB

    To Pan trafił w punkt z tą ropą :)

  • dociekliwy54

    @mac-erson
    Lepiej się nie kopać z koniem.

  • bialek.wojciech

    Zapraszam do przenosin pod nowy wpis:

    wojciechbialek.blox.pl/2018/11/Czy-cykl-prezydencki-w-USA-nadal-dziala.html

Dodaj komentarz

© Blog Wojciecha Białka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci