Komentarze finansowe Wojciecha Białka analityka CDM Pekao SA
Wojciech Białek
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Coś za coś.

W jednym z komentarzy sprzed dwóch dni pan "fels1" zwrócił mi uwagę, że

"dużo szumu ostatnio na blogu się pojawiło (może dlatego że zacząłem czytać też komentarze :). Jak były wpisy rzadziej, to były bardziej przejrzyste. Wcześniej pisał Pan, że powinien być wzrost wyprzedzający lekkie ożywienie w gospodarce. Ten wzrost właśnie się realizuje i znów miał Pan rację, więc po co te wpisy o pułapkach?"

Odpowiedziałem, że to typowe zachowanie hazardzisty, który widząc, że "jego średnioterminowy zakład ma szanse się powierdzić, podnosi stawkę angażując się również w któtkoterminowe potyczki". Na razie wynik ostatniej potyczki trudno uznać za satysfakcjonujący, proponuję więc powrócić do średnioterminowej perspektywy i dopiero na tym szerszym tle spojrzeć na ostatnie wyczyny rynku.

Proponuję mianowicie zastanowić się nad NAJBARDZIEJ OPTYMISTYCZNYM SCENARIUSZEM NA TEN ROK. Taki scenariusz w praktyce musiałby zakładać gwałtowną poprawę sytuacji gospodarczej w Polsce. Siegnijmy zatem do historii i poszukajmy właśnie takiego okresu gwałtownej poprawy sytuacji gospodarczej i przyjmijmy, że w tym roku to rekordowe przyspieszenie zostanie powtórzone. Takim okresem był 1999 roku. Pomiędzy styczniem 1999 (apogeum paniki wywołanej bankructwem Rosji i ogólnego rozpoczętego w 1997 kryzysu rynków peryferyjnych) a grudniem 1999 (szczyt pokryzysowego odbicia w przemyśle) roczna dynamika produkcji przemysłowej w naszym kraju przyspieszyła z -6 proc. do +19 proc. Innymi słowy nastąpiło wtedy przyspieszenie dynamiki wzrostu (druga pochodna produkcji!) produkcji o 25 punktów procentowych w ciągu 11 miesięcy. Załóżmy optymistycznie, że taki wyczyn zostanie powtórzony w tym roku. W styczniu roczna dynamika produkcji wyniosła według GUS -15 proc. Powtórka z 1999 roku – przyspieszenie dynamiki o 25 pkt. proc. – oznaczałaby wzrost dynamiki produkcji do poziomu +10 proc. w grudniu tego roku.

Czy powtórka sytuacji sprzed dokładnie dekady jest w tym roku możliwa? Z pewnością bazowym scenariuszem powinno być przyspieszające tempo wzrostu gospodarczego. Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze przez najbliższe kilkanaście miesięcy polska gospodarka znajdować się będzie pod pozytywnym wpływem spadającej dynamiki stóp procentowych. Zależność ta zilustrowana została na poniższym wykresie.

 

Po drugie do przełomu tego i następnego roku analogicznie pobudzająco działać będzie rekordowe osłabienie złotego. Dlaczego do końca roku? Otóż niezależnie od tego, co zrobi złoty w przyszłości począwszy od lipca 2009 trudno będzie o dalsze osłabienie w ujęciu rocznym: od lipca ub. r. złoty rozpoczął gwałtowne osłabienie, więc już za 3-4 miesiące dynamika roczna kursów zagranicznych walut względem złotego zacznie zapewne spadać. Ponieważ zmiany kursu złotego wpływały w przeszłości na zmiany produkcji przemysłowej z opóźnieniem wynoszącym średnio 5-6 miesięcy, to pierwszych negatywnych skutków umocnienia złotego (w ujęciu rocznym!) oczekiwać można w 5-6 miesięcy od lipca tego roku, czyli właśnie do przełomu lat 2009/2010. W praktyce oznacza to, że na ożywienie w gospodarce mamy zapewne góra 4 kwartały (tak jak w latach 1999-2000). Przedstawione zależności sugerują osiągnięcie pod koniec roku nawet kilkunastoprocentowych dynamik produkcji przemysłowej, ale my „wiemy”, że w najlepszym przypadku będzie to +10 proc. w grudniu. Przyjęcie czegoś więcej byłoby zakładaniem, że ten rok będzie z punktu widzenia skali przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego lepszym niż najlepszy w historii, a tego nie chcemy robić, by nie zostać posądzonym o nierealistyczny optymizm.

Dlaczego akurat koncentracja na produkcji przemysłowej? Wytłumaczeniem jest bardzo piękna zależność łącząca w przeszłości zmiany produkcji przemysłowej i zmiany cen akcji. Z zależności tej można odczytać oczekiwaną wartość dynamiki rocznej WIG w przypadku materializacji się owej 10 proc. dynamiki produkcji w grudniu. Jak widać powtórka sytuacji z 1999 roku – rekordowo szybkiego przyspieszenia tempa wzrostu po kryzysie – przekładałaby się na wzrost cen akcji o ok. 1/3 w ujęciu rocznym. Odnosząc to do WIG-u 20 otrzymujemy prognozę wzrostu wartości tego indeksu do poziomu o 1/3 wyższego niż ten obserwowany pod koniec 2008 roku. Jak wiemy WIG-20 kończył ubiegły rok na poziomach niższych niż 1900 (1900 to nawiasem mówiąc kluczowy poziom oporu w najbliższych miesiącach). 1/3 ponad poziomy nie wyższe niż 1900, to maksymalnie 2500. 2500 dla WIG-u 20 byłby zatem orientacyjnym celem dla WIG-u 20 na koniec tego roku PRZY ZAŁOŻENIU POWTÓRZENIA W TYM ROKU PRZYPADKU REKORDOWEGO PRZYPIESZENIA TEMPA WZROSTU GOSPODARCZEGO.

 

 

Jeśli przyjmiemy 2500 jako cel na grudzień, to możemy sobie wyrysować linię trendu prowadzącą od lutowego dołka na poziomie 1327 do grudniowego szczytu.

 

Co ciekawe ten hipotetyczny trend na 2009 rok przypomina do złudzenia wcześniejsze projekcje wyznaczane na podstawie analogii sytuacji na Wall Street z latami 1938 i 1974. Na ich podstawie można prognozować 7-8 miesięczny wzrost cen akcji. 7-8 miesięcy od marcowego dołka na NYSE, to właśnie przełom tego i następnego roku.

W rzeczywistości rynek będzie się oplatał wokół tej linii trendu (jeśli oczywiście ma ona jakiekolwiek odniesienie do rzeczywistości). Nadmierne odchylenia w górę od tej linii trendu zachęcać powinny do ostrożności, gdyż sugerować będą rosnące prawdopodobieństwo nadejścia korekty spadkowej o skali sugerowanej przez wielkość odchylenia od linii trendu. Odwrotnie, nadmierne odchylenia w dół od tej linii trendu zachęcać powinny do zwiększonej agresywności przy zajmowaniu długich pozycji na rynku, gdyż sugerować będą rosnące prawdopodobieństwo nadejścia fal wzrostowej o skali sugerowanej przez wielkość odchylenia od linii trendu. Na powyższym wykresie próbowałem umieścić obie linie równoległe  do głównej linii hipotetycznego trendu na 2009 rok wyznaczonej na podstawie najbardziej optymistycznego scenariusza dla gospodarki w odległości mniej więcej 20 proc. powyżej i poniżej owej linii trendu.

Ponieważ ta linia trendu rośnie w tempie mniej więcej 6,2 proc. na miesiąc, to po dwóch miesiącach zwyżki WIG-20 "powinien być" ok. 12,8 proc. powyżej lutowego dołka czyli na poziomie ok. 1497 pkt. Tymczasem WIG-20 jest po czwartkowej sesji powyżej tego dołka już o 34,5 proc. mając wartość 1785 pkt. Gryby rynek zechciał powrócić do linii trendu, to musiałbym spaść o ponad 16 proc. Gdyby rynek chciał czekać na ową rosnącą linię trendu, dla której da się znaleźć uzasadnienie fundamentalne wywiedzione z rekordowo optymistycznego scenariusza dla gospodarki, to musiałby stać miejscu do lipca.  Jak widać z powyższych rozważań nawet przyjmując optymistyczny scenariusz średnioterminowy (i to oparty na założeniu o rekordowo szybkim tempie poprawy sytuacji gospodarczzej) obecna pozycja rynku jest już wyraźnie odchylona w górę od tego, co da się tym optymistycznym scenariuszem uzasadnić.  Na koniec trzeba jednak zwrócić uwagę, że tego typu zachowanie - dyskontowanie podczas pierwszej szybkiej i silnej fali wzrostowej  niejako "z góry" kilku następnych kwartałów ożywienia gospodarczego - jest raczej normą niż anamalią. Konsekwencją takiego zachowania rynku jest konieczność - po zakończeniu pierwszego kilkutygodniowego impulsu wzrostowego - odcierpienia przez rynek wielomiesięcznego korekcyjnego "kaca". Brak "małej" kilkutygodniowej korekty do przedstawionej linii trendu (1500) w kwietniu, oznaczać będzie zapewne konieczność wystąpienia "dużej" kilkumiesięcznej korekty latem. Coś za coś.

 Do tej kwestii trzeba będzie powrócić w przyszłym tygodniu. Na razie Wesołych Świąt Wielkanocnych!

piątek, 10 kwietnia 2009, bialek.wojciech

Komentarze
2009/04/10 08:28:47
:)
Panie Wojciechu :)
prawie jak jasnowidz:)
wklejam pytanie pod poprzednim wpisem, a nowy jest w zasadzie odpowiedzią
pozdrawiam!
-
2009/04/10 08:31:39
herodot1:

Szybki Pan jest. Ja jeszcze nie skończyłe edytować tego wpisu! Jak skończę do wrócę do komentarzy pod poprzednim tekstem.
-
2009/04/10 08:41:21
Panie Wojciechu:
a ponad tym wszystkim: gdyby mial Pan powiedziec czy obserwujemy teraz narodziny kolejnej hossy, ktora moze niekoniecznie bedzie tak silna i dluga jak poprzednia na naszym rynku, czy te 4 kwartaly to tylko korekta i w 2010 zobaczymy kolejne minima, badz okolice tych z lutego - co wybrałby Pan?
jak patrze na wig20 w okresie ostatnich 10lat to mocno narzuca sie analogia z 2001 - pol roku wzrostow, i 2002 - pol roku spadku do poziomu sprzed roku - i dopiweor wtedy zmiana trendu.
jak Pan to widzi?
-
2009/04/10 09:10:42
scenariusze optymistyczne mają jedna wadę: rzadko się sprawdzają, ale miło je sie czyta. A jaki widziałby pan scenariusz neutralny na ten rokzakładający już blisko 30% wzrost indeksów z krótkimi korektami w biegu?
-
2009/04/10 09:23:49
herodot1:
"a ponad tym wszystkim: gdyby mial Pan powiedziec czy obserwujemy teraz narodziny kolejnej hossy, ktora moze niekoniecznie bedzie tak silna i dluga jak poprzednia na naszym rynku, czy te 4 kwartaly to tylko korekta i w 2010 zobaczymy kolejne minima, badz okolice tych z lutego - co wybrałby Pan?"

Tu się niewiele zmienia: wojciechbialek.blox.pl/2009/03/Wzorcowa-bessa.html
-
2009/04/10 10:37:29
Swietny wpis Panie Wojtku,

jak zywo pamiętam 1998/1999. Zmiennośc była wysoka :
październik dno ok 1000.
listopad szczyt ok 1350
grudzień dołek ok 1150
styczeń szczyt ok 1440 - i tu niespodziewana Brazylia
luty dno 1150 i dopiero szarpany i wolniejszy szczyt na 1770 w lipcu
(główna lokomotywa ta sama co dziś KGHM ponad 100% ;-)
wychodzi na to, że jezeli teraz zatrzymamy sie ponizej 1900 to to bedzie analogiczny poziom do 1440 w 1999 i jego przełamanie może sie odbyć nie silnymi 5-7% jednosesyjnymi wzostami jak teraz a spokojniejszym i bardziej stabilnym trendem.
podobie jak latem 2003 trend wzrostowy przyspieszył to potem mielismy kilka miesiecy szarpaniny w przedziale 1410-1750...(czekanie na trend)
-
2009/04/10 10:38:00
Panie Wojtku!
Po co przejmować się produkcją, skoro można usunąć regułę mark to market i podać świetne wyniki za I kwartał 2009? Tak jak to się teraz dzieje i co pewnie ma większy wpływ na kurs naszych akcji niż jakiekolwiek dane o produkcji.
Amerykanie wyciągneli w ten sposób wielkanocnego zająca z kapelusza i zaczarowali tym trickiem rynki.
Wesołych Swiąt!
-
2009/04/10 10:54:23
Priwiet.
Mnie zupełnie przekonuje i odpowiada zaprezentowana koncepcja. Trudno mi przewidywać, ale na podstawie AT, zresztą gdy sam co do własnej biegłości w tej technice mam wątpliwości, chyba coś już wisi w powietrzu. I wydaje się być całkiem realny scenariusz "małej" kilkutygodniowej korekty. Z napięciem i duszą na ramieniu obserwuję z jakim trudem, zmiennością i dynamiką rynek pnie się ku górze. Z sekwencji fal wg teorii Elliotta wynika, że jest to korekta. Ostatnio utworzył się wachlarzyk, który daje się wpisać w trójkąt rozszerzający. Wyrysowaną strukturę można określić "megafon" - to pojęcie funkcjonuje w tej teorii. Ów megafon daje się wpisać we wzór klina kończącego lecz odwróconego. Sekwencja fal spełnia wymogi klina kończącego. Ponadto całość wzrostu od lutego da się zmieścić we wzorze formacji zwanej "fala płaska" - płaskie to korekty. A do tego w czwartek ukształtowała się świeczka nazywana "wisielcem". Jest co prawda słabszy bo biały, ponadto wymaga potwierdzenia, ale generalnie to negatywny sygnał dla wzrostów.
Na horyzoncie nie widać chmur. Co zatem może spowodować, żeby skuteczność AT w tym przypadku się potwierdziła, przy założeniu że sam niczego nie sknociłem?
Wesołych Świąt.
-
2009/04/10 12:00:21
Wszystkiego najlepszego z okazji świąt dla pana Wojciecha i czytelników bloga.
Panie Wojtku, przy okazji nie wie pan, gdzie obecnie pracuje analityk Sławomir Dębowski, bo w DM Banku Handlowego go już nie ma, a przez ostatnie 2 lata miał świetne analizy techniczne (oparte na Elliocie)?
-
2009/04/10 13:19:54
bardzo ciekawy wpis.
Nie podoba mi się jedynie niebieska linia :-)) Taki wykres wygląda, jakby minimum było stanem równowagi, ale w rzeczywistości było stanem krańcowego wyprzedania. Raczej można by pociągnąć niebieską linię wyżej, a od minimum linię zieloną przerywaną. Taki rysunek przy okazji sugerowałby konsolidację później i wyżej.

przy okazji zapraszam na mój blog:
wykresygieldowe.bblog.pl/
i życzę wesołych świąt
-
2009/04/10 14:23:26
Bardzo ciekawy artykuł, odważna prognoza. Zgadzam się, że latem (między sierpniem a wrześniem) nastąpi DUŻA korekta. Dlatego w lipcu warto będzie pozbyć się akcji i poczekać na rozwój wypadków. No i w połowie października kupić je o -30% taniej.
Pozdrawiam i życzę pogodnych Świąt!
-
2009/04/10 15:46:38
Wojtku,

cytując tekst " brak "małej" kilkutygodniowej korekty do przedstawionej linii trendu (1500) w kwietniu, oznaczać będzie zapewne konieczność wystąpienia "dużej" kilkumiesięcznej korekty latem. Coś za coś."
Podpisuję się raczej za tym, że teraz do lata rośniemy z małymi korektami (wahaniami). Będzie to pierwsza duża korekta tej męczącej nas bessy dlatego winna ona trochę potrwać. Jest parcie, głód i chęć na wzrost i odreagowanie, wynika to także i z przesilenia emocjonalnego u graczy a przy tym są "jaskółki" jak nie lepszych danych to przynajmniej nie gorszych. Wykluczam raczej abyśmy poruszali się "w wężu wzrostowym" dla WIG-u 20 (plus, minus) średnio 6,2 proc. miesięcznie.
Ameryka prawdopodobnie także pójdzie na (950 - 1050) pkt. na SP500. Dlatego podpisuję się w całości to co napisał jerry.uk Uważam, że warto uwzględnić jego prognozę i dopasować nasze zachowanie się na rynku.

Korzystając zapytam: jerry.uk - go
czy w tej sytuacji także uważasz, że wzrosty do końca lipca, a z jaką perspektywą poziomu na WIG-u 20 do lipca.

Jeszcze jedno; herodot 1 - napisałeś,
"czy te 4 kwartaly to tylko korekta i w 2010 zobaczymy kolejne minima, badz okolice tych z lutego - co wybrałby Pan?"
Wojtek odpowiedział; "Tu się niewiele zmienia "
Ale przypomnę jego pełny tekst " jakkolwiek bowiem po sugerowanym przez historię tegorocznym odbiciu cen akcji w górę czekałaby nas ponownie od 2010 roku fala słabości, która powinna potrwać kolejne 5-6 lat, to jednak - jeśli taki historyczny wzorzec potraktować poważnie - niekoniecznie musiałaby mieć ona dewastujący charakter "

Drodzy Panowie !
Szczęśliwych Świąt Wielkanocnych w rodzinnym gronie i wsród przyjaciół.












-
2009/04/10 16:05:32
lamerok76
Panie Wojtku, przy okazji nie wie pan, gdzie obecnie pracuje analityk Sławomir Dębowski,

www.globtrex.com/uploads/analyses/229-Biuletyn%20dzienny%20WIG20%20Opor%20na%20poziomie%201785pkt.pdf
-
2009/04/10 17:27:28
Szanowny Panie Wojciechu

Ponieważ znamy się od kilkunastu lat życzę Panu zdrowych i udanych Świąt Wielkanocnych oraz wilgotnego Poniedziałku.

Ponieważ ma Pan niespotykaną zaletę polskich bloggerów, którzy czytają wpisy na swoim blogu to poczekam z pańską odpowiedzią.

Z wyrazami szacunku
Pozdrawiam
-
2009/04/10 17:57:04
majkelos0:
"scenariusze optymistyczne mają jedna wadę: rzadko się sprawdzają, ale miło je sie czyta. A jaki widziałby pan scenariusz neutralny na ten rokzakładający już blisko 30% wzrost indeksów z krótkimi korektami w biegu?"

Scenariusz neutralny, to byłoby coś pośredniego pomiędzy przedstawionym optymistycznym i pesymistycznym, który przypominałby 2002 roku z nowymi dołkami indeksów latem.
-
2009/04/10 17:59:47
fidelio77:
"Po co przejmować się produkcją, skoro można usunąć regułę mark to market i podać świetne wyniki za I kwartał 2009?"

Tak fajnie to tylko mają fiirmy finansowe. Zwykły przemysł musi się męczyć dalej. Wesołych Świąt!
-
2009/04/10 19:46:11
Powiem szczerze, że w polskim necie coraz więcej pojawia się analiz, które ja nazywam fabularnych. Opierają najczęściej na jakiś analogiach z przeszłości i dopasowywane są do obecnej sytuacji. Przyznam szczerze, że dziwię się, że takich praktyk dopuszczają się znani i doświadczeni analitycy.
Osobiście uważam, iż szanse na to, iż na przełomie 2009/2010, czy nawet w całym 2010 roku kiedykolwiek znajdziemy się na poziomie 2500 pkt jest mało prawdopodobne, a nawet jeśli tak będzie to chyba tylko po to, aby spadek był większy.
Czy ktokolwiek w Polsce jest w stanie dzisiaj wycenić spółki? I nie mówię o misiach, ale spółkach z wigu20. Spółki surowcowe i banki są na dzień dzisiejszy przewartościowane choćby w stosunku do spółek z tego samego segmentu w Austrii a nawet Niemczech czy Hiszpani. Umówmy się, że taka sytuacja była naturalną dla emerging markets. Ale już nie jest. EM są już passe, a ryzyko niespółmierne do potencjalnego zysku. Poza tym skoro świat jest zlewarowany 2,5:1 (rok temu był 4:1) to czy equities jest ważne. Szczerze uważam, że nie. Co z tego, że Amerykanie siedzą na 1,5triliona USD w money markecie. Skoro kupowali papiery rządowe bez kuponu to czy jutro wrzucą to do Europy Wschodniej, Wietnamu, czy Pakistanu? Myślę, że jednak będą woleli to co amerykańskie. Proszę zajrzeć na analizy online i sprawdzić jakie było saldo wypłat przez ostatnie 18 miesięcy. Te pieniądze nie wrócą z powrotem do TFI akcyjnych, a OFE nie wystarczy. Tzw. kapitał zagraniczny to czysta spekuła, która w poniedziałek wchodzi, a w piątek zamyka pozycje, albo otwiera krótkie.
Życzę powodzenia w inwestowaniu w polskie akcje - moim zdaniem szkoda nerwów i ostatecznego zniechęcenia.
-
2009/04/10 19:53:48
lamerok76:
"Wszystkiego najlepszego z okazji świąt dla pana Wojciecha i czytelników bloga.
Panie Wojtku, przy okazji nie wie pan, gdzie obecnie pracuje analityk Sławomir Dębowski, bo w DM Banku Handlowego go już nie ma, a przez ostatnie 2 lata miał świetne analizy techniczne (oparte na Elliocie)?"

Również życzę wszystkiego najlepszego. O Sławka Dębowskiego popytam.
-
2009/04/10 19:55:43
wykresy-gieldowe:
"bardzo ciekawy wpis.
Nie podoba mi się jedynie niebieska linia :-)) Taki wykres wygląda, jakby minimum było stanem równowagi, ale w rzeczywistości było stanem krańcowego wyprzedania. Raczej można by pociągnąć niebieską linię wyżej, a od minimum linię zieloną przerywaną. Taki rysunek przy okazji sugerowałby konsolidację później i wyżej."

Ciekawa uwaga. O tym nie pomyślałem.

"przy okazji zapraszam na mój blog:
wykresygieldowe.bblog.pl/
i życzę wesołych świąt"

Dziękuję za zaproszenie i życzenia. Również życzę wesołych Świąt.
-
2009/04/10 19:57:55
jerry.uk
"Bardzo ciekawy artykuł, odważna prognoza. Zgadzam się, że latem (między sierpniem a wrześniem) nastąpi DUŻA korekta. Dlatego w lipcu warto będzie pozbyć się akcji i poczekać na rozwój wypadków. No i w połowie października kupić je o -30% taniej.
Pozdrawiam i życzę pogodnych Świąt!"

"Sell in May, go away!". Wesołych Świąt!
-
2009/04/10 19:59:40
yayetchco:
"Ponieważ znamy się od kilkunastu lat życzę Panu zdrowych i udanych Świąt Wielkanocnych oraz wilgotnego Poniedziałku."

Dziękuję i nazwajem. Pozdrawiam.
-
2009/04/10 21:42:46
ja się z tym ogólnie zgadzam, ale chciałbym zwrócić na krótkoterminowe zagrożenia:

- budżet (wydatki), skala dofinansowania ZUS, kłopoty z zadłużeniem zagranicznym przy wciąż słabym kursie złotego
- kłopoty banków polskich o których się powoli zaczyna pisać.
- kłopoty eksporterów z zamówieniami.

Niski kurs złotego wynika w części ze spekulacji, w części z tego zadłużenia polskich banków, ale w dużej mierze z tego że po prostu ciężko eksportować przy takim osłabieniu tempa wzrostu gospodarczego w Europie.

Średnioterminowy optymizm jest słuszny - bo mnóstwo kasy wpompowano - i jeszcze planuje się wpompować (MFW, BŚ).

...ale nie można lekceważyć krótkoterminowego pesymizmu, zagrożeń.

Przecież w Polsce mamy credit crunch - banki podnoszą cenę kredytów, rozszerzają spready, naliczają wysokie opłaty za różne operacje kredytowe... Płacą sporo za depozyty - bo mają trudności z pozyskaniem gotówki, walut.

Banki hamują ożywienie gospodarcze. Dlatego sporo się mówi o poluzowaniu rygorów (niższe rezerwy, itp).

O tym, że długoterminowe perspektywy wyglądają wciąż nieciekawie nie trzeba tu nikomu przypominać. Uzależniamy przemysł od pomocy publicznej - to musi w końcu się zemści.

Mnie cieszą wysokie obroty. To dobry sygnał.

Spodziewam się utrzymania wig20 na poziomie 1500-1900. Testowania podwójnego dna (ale tu dnem jest chyba ten poziom 1300-1500; poniżej to jakieś przestrzelenie rynku).

wesołych świąt
-
2009/04/11 08:20:40
Wszystkim Panstwu zycze spokojnych przede wszystkim swiat!
-
2009/04/11 08:29:52
Dla mnie decydujacy bedzie wtorek i otwarcie. W czwartek liczac na Fw20 zatrzymalismy sie na 0,786 % zniesienia Fibo fali spadkowej trwajacej od 06-01-2009 do 18-02-2008.
Byc moze z czwartkowego poziomu zacznimemy spadek.
-
2009/04/11 09:18:14
Mam wątpliwości czy przedstawiony scenariusz jest najoptymistyczniejszym z realistycznych, choć niewątpliwie bardzo optymistyczny.
Jednak wcześniejsza przecena była tak spektakularna że teraz "grożą" nam spektakularne wzrosty. Wcale nie uważam że takie teraz nastąpią, ale po prostu nie wykluczam że dynamika hossy będzie większa od dotychczas spotykanych.

Trzymając się optymistycznej wersji Pana Wojtka i linii maksymalnie optymistycznego trendu moglibyśmy przyjąć że 2000 średnioterminowo jest nieosiągalne, a poziom 1600 jeszcze musi się w tym okresie zdarzyć. Taka wiedza daje silną przewagę.
Grając S-ki (bez tankowania pod korek) po 1782 musimy wygrać???
-
2009/04/11 10:39:32
Polecam przeczytać

zerohedge.blogspot.com/2009/04/incredibly-shrinking-market-liquidity.html

cała ta jazda w górę napompowana jest brakiem płynności. Niebawem się to możę skończyć. jest wiele innych wskaźników które mówią że w tym tygodniu mamy TOP w USA, zatem i u nas
-
2009/04/11 12:24:41
rekordowe zakupy instytucjonalnych

cobrasmarketview.blogspot.com/2009/04/net-institutional-buying-selling.html
no i sie znowu okazalo kto kupuje. INSTYTUCJONALNI JAK fundusze emerytalne itd.

generalnie wszyscy łącznie z GS nie chca pozwolic na spadki i ciagna rynek w
gore za uszy aby byly warunki do emisji nowych akcji. zatem jeszcze z tydzien mozemy
poleciec w gore .moze do konca miesiac ale potem, jesli nie przylacza sie do
tego ruchu inni, bedzie MEGA WTOPA. powtarzam. MEGA WTOPA.
-
2009/04/11 18:33:43
jerry.uk

w takim razie co myślisz (uważasz) o tym stwierdzeniu !
"Sell in May, go away!"

albo o tym, że obecne wzrosty to:
"sucker rally" czyli hossa frajerów.
-
2009/04/11 19:28:09
Stoje, jak jeszcze na 10 forach napiszesz to samo (MEGA WTOPA), to nawet jakby chcieli rosnąc to ze strachu spadną
-
2009/04/11 20:00:53
Na początku powrót do sekwencji z 9.11.2008 w ,,Coś ... dla optymistów , coś dla pesymistów,,
Polska.
Wtedy przy założeniu dna na WIG 25 k sekwncja w/g 1929-32 wynosiła nas na 40-42k .
Teraz nalezy to skorygować o 4k gdyż dno bylo na 21k. MAX wzrost to 36-38 k.
W poprzednim wpisie popelniłem tez błąd o tym ,że W20 NIE przebił w dół linii trendu wzrostowego opartego na skali log i o dolki . A stalo sie to 18.02.09.
Uważam ,że to o czym wspominałem wcześniej , nastapiła zasadnicza zmana jakościowa wzrostu po przebici 1750 W20 i wig 28 k.
To moje nastawienie - i teza o teście 1200 - to ma zwrócić uwagę na pewną prostotę rynku.
Sekwencja bessy . Nie przebija szczytu/ istotnego/ bez sprawdzenia ostatniego dna.
Podobnie dla hossy.
Wzrost trwający ponad 3 m-ce oznacza zmianę trendu.
Dlatego moja propozycja to korekta do 1600-1550 i wzrost bez nowego szczytu.
Przelom IV-V spadek i sprawdzanie 1200.
Dlaczego nie będzie dojścia obecnie do 2000 ?
Oddaję głos Chris-owi P. i śr.MA 200.
www.financialsense.com/Market/cpuplava/2009/0408.html
Nasza śr na 1985 dla WG 31K.
Poprowadzona linia MARCOWA po szczycie 15.03.00 i 02.03.05 daje 1900.
Poprowadzona linia Pażdziernikowa po dnie 09.10.98 i 02.10.01 daje 1150-1200.
Można też powiązać dna z X , XI i 3.02 i powrót do przebitaj linii trendu spadkowego.
Natomiast WIG daje poziom 17k.
Pozostając w sekwencji z 09.11.2008 to nieudany test szczytów w jesieni skutkuje
17 -4 = 13k dla WIG.
Jeszcze prostsza matematyka w cenach zamknięcia od 1300 - 1800
Następnie przebicie śr. 200 skutuje wsrostem do 2350-2500.
Spadek V powinien być powiązany ze spadkiem zł i trudnościami z rolowaniem obligacji /25.05 /
Udany ! test dołka daje wzrost 3 -m-czny / zmyłkowy / do września .
Powiązany z poprawą gospodarczą .

Praktycznie.
W usa w piątek sprzedalem 5% . Pozostało 7% w akcjach .Reszta cash.
W Polsce 85 % na short.
No i IDM doszedł do 1,50.
PTI 150,90 na 11.03.09.
-
2009/04/11 21:21:31
-
2009/04/11 21:30:31
A to link do wykresu, ktory wyzej zamiescilem.

www.harmonictrader.com/price_patternsbfly.htm

-
2009/04/12 14:01:37
Panie Wojtku.
Czasem bywa że ktoś wytknie Panu (sympatycznie lub wręcz przeciwnie) jakąś nietrafioną prognozę.
Przy świętach postanowiłem "wytknąć" Panu baaardzo trafioną prognozę.
Całkiem dawno temu gdy mWIG40 bujał się jeszcze ponad 1600 przewidywał Pan że spadki zatrzymają się dopiero w strefie 1250-1190 i REWELACJA.

Przy okazji skoro tak dobrze idzie to może zechce Pan poprognozować dalsze losy tego zapomnianego przez Boga i ludzi indeksu.
-
2009/04/12 16:06:08
Taka ciekawostka swiateczna wymyslona miedzy kolejnymi flaszkami... Własnie lece do ciotki na flache ;-)

screeny.pl/124544


-
2009/04/12 17:21:07
Panie Wojtku jak pana zdanie bedzie wyglądać sytułacja na giełdzie do konca czerwca??
-
2009/04/12 20:06:44
@ bartek gra:
bartek - nie rozumiem z tym IDM? przeciez kilka dni temu pisales ze sie tego wyzbyles, a teraz ze masz... i ze jest po 1,50.
no najwyzej ze kupiles po 1,50?
pozdr.
-
2009/04/13 13:48:42
@stoje_i_patrze
"(...) jest wiele innych wskaźników które mówią że w tym tygodniu mamy TOP w USA (...)". Udziel mi lekcji, co to za wskaźniki? Przy okazji - miło Cię tu widzieć.
-
2009/04/13 21:18:30
Dziekuję Panie Wojtku za pewne wyróżnienie, obiecuje byś wiernym komentatorem.
Ten wpis trudno mi komentować, bo przewidywanie rynku to jedna z najtrudniejszych rzeczy na giełdzie. O ile łatwiej jest analizować taniość i drogość spółek, tak rynek potrafi zawsze wykiwać. Wątpliwości mam mnóstwo. Banki są jeszcze tanie, ale czy słabe przyszłe dwa kwartały są w cenach? Myślę, że jak bank pokaże bardzo słabe wyniki to wykres będzie szarpany (jak BRE w 2002-3), a jak tragedii nie będzie to wzrost, bo na notowaniach banków odbił się duży, częściowo nieracjonalny pesymizm. KGHM nie jest już tani i ja bym się bał go mieć, ale to nie znaczy, że pionowo nie może wzrosnąć.
Trudne zadanie, ale po co się trudzić? Graham daje recepte. Im akcje droższe tym powinno się mieć ich mniej, pozostawiając te relatywnie tańsze. Ale to recepta dla inwestujących w wartość, grający z trendem mają trudne zadanie.
A co rynek da to zobaczymy. Myślę, że dobrym starym zwyczajem zagranica odda droższe akcje TFI do których napływają środki jak powstaje trend wzrostowy i wzrost się zakończy. A do TFI środki muszą napłynąć, bo wojna lokatowa dobiega końca. Podobnie może być korekta na mieszkaniach, bo bo część czekała na niższe ceny, a i z kredytów z dopłatą chcą skorzystać.
Więc trzeba realizować i cieszyć się z zysków i obserwować otoczenie. Zastanawiają mnie MISie, czy zerwaliśmy ze zwyczajem konsolidacji przed wzrostem. Może szybkość handlu elektronicznego i stworzenie MIS TFI powoduje, że konsolidacji przed wzrostem już nie będzie?
-
2009/04/14 21:00:11
tadekmazur:
"Przy okazji skoro tak dobrze idzie to może zechce Pan poprognozować dalsze losy tego zapomnianego przez Boga i ludzi indeksu."

Jak sobie przypomnę na jakiej podstawie oparłem poprzednią prognozę, to natychmiast zrobię następną i dam znać. Opadająca 200-tak jest obecnie na 1822 i obniża się ostatnio o ok. 150 pkt miesięcznie. Myślę, że uderzenie przez indeks od dołu w tą średnią - w maju? - powinno zatrzymać wzrosty przynajmniej na kilka tygodni.
-
2009/04/14 21:05:32
jurgenes:
"Taka ciekawostka swiateczna wymyslona miedzy kolejnymi flaszkami... Własnie lece do ciotki na flache ;-)

screeny.pl/124544"

Rzeczywiście S&P "klinuje się" już trzeci tydzień.
-
2009/04/14 22:28:40
korzeszko "Panie Wojtku jak pana zdanie bedzie wyglądać sytułacja na giełdzie do konca czerwca??"

Odpowiem naokoło. Jeśli uśrednić pierwsze fala wzrostowe 3 hoss, które na GPW rozpoczynały się kolejno 28 marca 1995, 9 października 1998 oraz 3 października 2001, i zaczepić je w ostatm dołku WIG-u 20 to otrzymamy "projekcję" typowego początkowego impulsu hossy związanego z pojawiającym się na horyzoncie ożywieniem gospodarczym następującej postaci: WIG-20 powinien dojść do poziomu 1822 podczas pierwszych 32 sesji zwyżki (ten czas już minął), następnie skorygować się do 1613 (dno korekty na 48-ej sesji zwyżkj), a następnie wzrosnąć 1886 na 64 sesji zwyżki (to druga druga połowa maja), a następnie wejść w trwającą do 193 sesji płaską korektę.
-
2009/04/14 22:39:51
fels1:
"Trudne zadanie, ale po co się trudzić? Graham daje recepte."

Wzruszyłem się, bo przypomniawszy sobie o Grahamie sięgnąłem na półkę po wydanie "Mądrego inwestora" Wydawnictwa Profesjonalnej Szkoły Biznesu z 1999 roku i zobaczyłem na czwartej stronie swoje nazwisko jako konsultanta.
-
2009/04/14 22:45:43
Wojtku,

a co będzie jak będziemy do końca czerwca na poziomie WIG-u 20 może nawet i do
2 200 pkt. lub ponad. Pisałem o tym 2009/04/10 15:46:38. Natomiast większa koretka dopiero latem, o którym wspominasz także w tym wpisie
-
2009/04/14 22:49:07
Wojtku,

przepraszam " o której wspominasz...
-
2009/04/14 22:55:05
hecer:
"gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,96284,6484371,Czarny_prorok_polskiej_bankowosci.htm"

"Pieniędzy dla sektora bankowego trzeba szukać wszędzie gdzie tylko można."

A ja zawsze myślałem, że to sektor bankwy jest miejscem kreacji pieniądza.
-
2009/04/14 23:10:53
lucdas:
"a co będzie jak będziemy do końca czerwca na poziomie WIG-u 20 może nawet i do
2 200 pkt. lub ponad. "

Myślę, że jakoś to przeżyjemy. ;-)

-
2009/04/15 10:04:07
Wojtku,

dzięki, ale chyba lepiej na tym poziomie "przeżywać" niż odwrotnym.
Także przewidujesz raczej korektę latem.