Komentarze finansowe Wojciecha Białka analityka CDM Pekao SA
Wojciech Białek
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Surowce 2008 = akcje 2007

We wczorajczym wpisie można znaleźć wykres ilustrujący tezę: "akcje 2008 = akcje 2001". Dziś ilustracja drugiej tezy, która wydaje się być kusząco prawdopodobna, tezy brzmiącej "surowce 2008 = akcje 2007":

 

Oczywiście to tylko zabawa w nakładanie wykresów - tu wykresu cen akcji na świecie w zeszłym roku i na początku tego i wykresu togorocznych cen ropy). Niemniej jednak sugerowany przez tę zabawę scenariusz rozwoju sytuacji na rynku ropy naftowej w drugim półroczu - podwójny szczyt lipiec-październik potem krach - wydaje się być wysoce prawdopodpobny.  Warto zwrócić uwagę na sezonowość na rynku ropy naftowej, której wykres zawdzięczam panu harryportierowi:

Warto zapamiętać, że - o ile akcje kupuje się na Wszystkich Świętych, a sprzedaje pod koniec kwietnia, to ropę kupuje się pod koniec lutego, a sprzedaje w połowie października. Dodać do tego można ramy czasowe sezonu huraganów w Zatoce Meksykańskiej oraz - last but not least - wybory prezydenckie w USA 4 listopada, które - jeśli przyniosą zwycięstwo kandydata Demokratów - mogą zostać odebrane przez spekulantów jako zakończenie sezonu wojen na Bliskim Wschodzie, co spowodowałoby gwałtowny spadek premii za ryzyko geopolityzcne (Iran) zawartej obecnie w cenach ropy). Pierwszy test tej hipotezy nastąpi w drugiej połowie lipca i w sierpniu, kiedy to cena ropy naftowej op ustanowieniu historycznych szczytów analogicznych do historycznych szczytów cen akcji z lipca 2007, powinna rozpocząć silną korektę w okolice 100 dolarów za baryłkę.

czwartek, 19 czerwca 2008, bialek.wojciech

Polecane wpisy

Komentarze
2008/06/29 09:41:04
Witam,
Mam małą propozycję abyś może czasami zajrzał na bardzo amatorski wątek prowadzony w www.goldenline.pl/forum/gielda/158505/s/106. CIężko trafić na Twojego bloga a pisząc tam parę słów mogłbyś zostawiać do siebie linka. Pozdrawiam Marzena
-
2008/07/01 12:14:46
Witam panie Wojtku,
Niestety nie trafiłem z moją prognozą szczytu cen ropy między 137 a 140 USD/barr :-)
Ale sam obrazek ropy wygląda coraz ciekawiej: dywergencje na oscylatorach + do tego od czerwca coś, co zaczyna przypomniać klin końcowy (ending diagonal), widoczny zwłaszcza na Ropie Brent.
Z kolei na USD/PLN i EUR/PLN (silne wsparcie w okolicach 3,35!) widać coś jakby formowanie się dna i w perspektywie paru najbliższych miesięcy możliowść znaczącej korekty złotego.
Czyżby te dwa pozornie odległe rynki były ze soba powiązane ;-)? A pasem transmisyjnym między tymi odległymi od siebie rynkami byłby chyba deficyt na rachunku obrotów bieżących w USA?
Coś tak przez skórę czuję, że szczyt na ropie może wyznaczyć równocześnie dołek na złotym...
-
2008/07/09 16:16:58
marza.d: "amatorski wątek prowadzony w www.goldenline.pl/forum/gielda/158505/s/106. "

Widzę, że nie taki znowu amatorski. Zresztą to mega-wątek: już 109 stron! Będę zaglądał od czasu do czasu, by podkraść co lepsze pomysły ;-). Pozdrawiam.
-
2008/07/09 16:31:52
kurs PLN oszalal ! EUR/PLN 3,26!
Jeszcze jakis czas temu mowilo sie ze PLN jest rekordzista jezeli chodzi o umocnienie. Ale to co sie dzieje ostatnio juz dawno przestalo byc zdrowe. Moze malo wiem ale nie ma wg. mnie zadnych fundamentalnych podstaw stojacych za tak silnym umocnieniem zlotowki. Jak tak dalej pojdzie to EUR/PLN bedzie po 2,5 na koniec roku!

Panie Wojciechu - co sadzi Pan o szalonym rajdzie naszej waluty?
-
2008/07/09 17:16:02
harryportier: "Niestety nie trafiłem z moją prognozą szczytu cen ropy między 137 a 140 USD/barr :-)"
Ująłbym tak: rzeczywiście czasami rynki nie trafiają w nasze prognozy.

"Ale sam obrazek ropy wygląda coraz ciekawiej: dywergencje na oscylatorach + do tego od czerwca coś, co zaczyna przypomniać klin końcowy (ending diagonal), widoczny zwłaszcza na Ropie Brent."
No i w ostatnich dniach coś zaczęło się wreszcie dziać: "surowce 2008 = akcje 2007"?
-
2008/07/09 17:23:07
krzywania: "Panie Wojciechu - co sadzi Pan o szalonym rajdzie naszej waluty?"

Wiem tylko, że to sprawa regionalna. Pytanie dlaczego to właśnie nasz rejon jest obecnie tak popularny. Kraje Europy Środkowej i Wschodniej są zarówno związane z euro, jak i są zaliczane do "Emerging Markets". Wydają się być idealną lokatą walutową na czas spadającego dolara (plus oczywiście różnica wysokości stóp w Europie Środkowo-Wschodniej i w USA). Być może takie rozumowanie stoi za ostatnim umocnieniem. Dla mnie nadal jednak wszystko zależy od ropy. Jeśli spadki z ostatnich dni ulegną pogłębieniu, to dolar się umocni, a wtedy waluty EM powinny gwałtownie osłabnąć.
-
2008/07/09 17:25:56
harryporties: "Coś tak przez skórę czuję, że szczyt na ropie może wyznaczyć równocześnie dołek na złotym..."
Też tak uważam. Ale w ostatnich dniach złotemu spadki cen ropy nie zaszkodziły.